Konieczność stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pracowników nie jest obecnie niczym dziwnym. Potrzeba ciągłego uzupełniania wiedzy i umiejętności występuje zarówno wśród specjalistów, jak też u wszystkich pracowników, gdyż niejednokrotnie wymusza ją postęp technologiczny i związana z nim konieczność dostosowania się podwładnego do nowych warunków wykonywania pracy.
Część z tych szkoleń i kursów jest organizowana w siedzibie zakładu. Jednak równie dobrze mogą się one wiązać z koniecznością wyjazdu poza stałe miejsce pracy. Skierowanie pracownika na szkolenie wyjazdowe może poważnie skomplikować rozliczenie jego czasu pracy, rodząc ponadto konieczność wypłaty należności związanych z podróżą służbową. Jeśli taki wyjazd jest dłuższy, podwładny może domagać się także zwrotu kosztów powrotu do domu na weekend.
Kurs a czas pracy
Udział w szkoleniu nie jest tożsamy ze świadczeniem pracy. Mimo to uznaje się, że jeśli cel kursu jest ściśle związany z pracą wykonywaną na rzecz zakładu, to należy go zaliczać do czasu pracy. Taki wniosek można wysnuć z wyroku Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2005 r. (I PK 144/04).
W związku z powyższym delegowanie pracownika do udziału w szkoleniu organizowanym przez zewnętrzny podmiot może wpłynąć na rozliczenie jego czasu pracy. Zwłaszcza gdy godziny nauki nie będą się pokrywać z godzinami pracy wynikającymi z obowiązującego podwładnego rozkładu. Jeśli w takiej sytuacji szef nie zdecyduje się na zmianę grafiku pracownika w okresie odbywania szkolenia, może to skutkować powstaniem nadgodzin oraz koniecznością rekompensaty przestojów – zob. >przykład 1.
Łącznie z przejazdem
Konieczność zaliczania do czasu pracy godzin podróży służbowej (tj. przejazdu) przypadających na normalne godziny pracy pracownika wynikające z rozkładu wielokrotnie potwierdzał Sąd Najwyższy. Przykładem jest wyrok z 23 czerwca 2006 r. (II PK 265/04), w którym SN uznał, że choć czas przejazdu i powrotu do miejscowości stanowiącej cel podróży służbowej oraz czas pobytu w tej miejscowości nie są pozostawaniem w gotowości do świadczenia pracy, to w zakresie przypadającym na normalne godziny pracy wynikające z rozkładu czasu pracy podwładnego podlegają wliczeniu do jego normy. Przeciwna interpretacja prowadziłaby do niedopuszczalnych konsekwencji z możliwością zobowiązania pracownika do odpracowania czasu trwania podróży służbowej włącznie.