- uzależniając zawarcie umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę innego świadczenia, niemającego rzeczowego ani zwyczajowego związku z przedmiotem podstawowego kontraktu.
Właśnie w przypadku takich naruszeń i toczących się w związku z nimi postępowań można wystąpić z inicjatywą dobrowolnego poddania się karze.
Cierpią konsumenci
Jednak postępowanie w sprawach ograniczających konkurencję to tylko jedna z procedur, które mogą dotknąć przedsiębiorcy. Innym postępowaniem może być to w sprawie zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Do takiego dojdzie wówczas, gdy firma stosowała w przygotowanych przez siebie wzorcach umów lub regulaminach niedozwolone postanowienia umowne. Także wtedy, gdy swoim działaniem wprowadziła w błąd klienta albo dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji lub nieuczciwej praktyki rynkowej (art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). W przypadku tych postępowań przepisy nie przewidują zastosowania procedury dobrowolnego poddania się karze. Czy jednak oznacza to, że przedsiębiorcy, o ile naruszenie zostanie mu udowodnione, zawsze grozi kara finansowa?
Inna linia obrony
Niekoniecznie. Jeżeli przedsiębiorca ma świadomość, że dopuścił się naruszenia, lub nie chce toczyć długiej batalii z urzędem antymonopolowym bezpośrednio, a później przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, może skorzystać z innej instytucji. Przepisy przewidują coś takiego jak wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej. Istota tej procedury sprowadza się do tego, że przedsiębiorca przyznaje się do naruszenia i z własnej inicjatywy przedstawia sposoby, metody i działania, dzięki któremu naruszenie zostanie wyeliminowane i wszystko zostanie przywrócone do stanu zgodnego z prawem. Przykładowo, jeżeli zarzut dotyczył stosowania niedozwolonych klauzul umownych, przedsiębiorca z własnej inicjatywy zmienia lub usuwa zakwestionowany zapis z regulaminu lub wzorca umowy. Zobowiązuje się także, o ile to możliwe, do poinformowania dotychczasowych klientów o wprowadzonych zmianach i proponuje aneksy do umów.
Jeżeli urząd antymonopolowy uzna takie zobowiązania za wystarczające i prowadzące do przywrócenia stanu zgodnego z prawem, może wydać wspomnianą decyzję zobowiązującą. W takim przypadku nie stosuje się art. 106 ust. 1 pkt 4. A ten mówi o tym, że prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10 proc. obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca ten choćby nieumyślnie dopuścił się naruszenia zakazu określonego w art. 24.
Istotna różnica
Należy zaznaczyć, że z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej może wystąpić zarówno ten przedsiębiorca, przeciwko któremu toczy się postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, jak i ograniczających konkurencję. Dobrowolne poddanie się karze, jak już zostało zauważone, dotyczy tylko tych drugich postępowań. Pomiędzy tymi instytucjami jest jeszcze jedna zasadnicza różnica. Poddanie się karze występuje na końcowym etapie postępowania. Natomiast z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej firma musi wystąpić wówczas, gdy postępowanie dopiero się zaczyna. Jeżeli UOKiK już nie tylko uprawdopodobni, ale wręcz udowodni, że doszło do naruszenia, na wystąpienie z taką inicjatywą będzie za późno. W praktyce firma powinna więc wnioskować o wydanie decyzji w takim trybie, wysyłając odpowiedź na pierwsze pismo urzędu antymonopolowego w sprawie wszczęcia postępowania.