Przepisy przewidują, że w firmie podwładny ma prawo do zwolnienia od zadań w dniu oddawania krwi oraz na badania lekarskie, a także do wynagrodzenia za czas tych zwolnień.
Pensja bez kłopotu
Nie budzi wątpliwości naliczenie zapłaty za wolne. Zarówno ustawa, jak i w rozporządzenie przewidują, że wynagrodzenie liczy się w sposób określony w przepisach wydanych na podstawie art. 297 kodeksu pracy (§ 16 ust. 1 rozporządzenia, § 9 ust. 1 pkt 2 ustawy). Oznacza to, że płacę ustala się według rozporządzenia MPiPS z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy (DzU nr 62, poz. 289 ze zm.). Z kolei zgodnie z § 5 tego rozporządzenia stosuje się zasady obowiązujące przy ustalaniu wynagrodzenia za urlop, z tym że składniki wynagrodzenia ustalane w wysokości przeciętnej oblicza się z miesiąca, w którym przypadło zwolnienie od pracy.
Dniówka czy jej część
Obliczone w ten sposób wynagrodzenie przysługuje za czas zwolnienia od pracy w związku z oddaniem krwi oraz okresowymi badaniami lekarskimi zaleconymi przez stację krwiodawstwa, jeżeli nie można ich wykonać w czasie wolnym od pracy (art. 9 ust. 1 ustawy oraz § 12 rozporządzenia).
W praktyce udzielanie zwolnienia odbywa się w ten sposób, że pracownik uprzedza pracodawcę o nieobecności z powodu planowanego oddania krwi. Po tej operacji stacja krwiodawstwa wystawia podwładnemu zaświadczenie, że w konkretnym dniu w określonych godzinach oddawał krew. Ten dokument pracownik przedkłada szefowi jako podstawę udzielenia mu zwolnienia od pracy.
Niestety, przepisy rozporządzenia nie są spójne z ustawowymi. W ustawie wskazano bowiem, że zwolnienie przysługuje „w dniu, w którym oddaje krew", podczas gdy rozporządzenie mówi – „na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi". Z ustawy wynika więc, że zwolnienie obejmuje cały dzień, a z przepisów wykonawczych jedynie jego część. Dlatego pojawiły się dwie odmienne interpretacje.
Według pierwszej z nich, jeżeli w zaświadczeniu wskazano konkretne godziny zwolnienia, etatowcowi przysługuje ono na te godziny oraz na czas niezbędny na dotarcie do punktu krwiodawstwa i powrót do pracy. Jeśli natomiast dokument nie określa czasu oddawania krwi, zwolnienie należy się na cały dzień pracy.