Ministerstwo Infrastruktury wraz z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej intensywnie pracują nad nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców.
Zmiany wymusiła ostatnia uchwała Sądu Najwyższego, w której sędziowie uznali, że kierowcom należą się wysokie ryczałty za nocleg w kabinie. Każdy z kilkudziesięciu tysięcy kierowców jeżdżących obecnie po drogach Unii Europejskiej może więc żądać od swojego pracodawcy nawet 60 tys. zł zaległego świadczenia.
Postulaty zmian
Związkowcy z NSZZ „Solidarność" chcą wykorzystać okazję do zmiany przepisów i proponują własne rozwiązania.
– Zależy nam na tym, by kierowcy jeżdżący w transporcie międzynarodowym raz na tydzień mogli wypocząć w komfortowych warunkach w hotelu lub domu – mówi Tadeusz Kucharski, przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu NSZZ „Solidarność". – Ważne jest też, by zapewnić im odpowiednio wysokie świadczenia na posiłki w czasie podróży. Obecnie kierowcy traktują takie diety i ryczałty jako część wynagrodzenia. Tymczasem te pieniądze powinny służyć im na pokrycie kosztów utrzymania w czasie podróży – wskazuje.
Gdyby odliczyć różne dodatki do pensji, okaże się, że kierowcy dostają za swoją pracę minimalne wynagrodzenie, a reszta to rozmaite ryczałty i diety, które nie są oskładkowane. Nie wliczają się więc do zasiłku chorobowego czy emerytury.