Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 24 maja 2012 r. (II UK 266/11).
Stan faktyczny
Powód był wspólnikiem i prezesem w trzech spółkach ?z ograniczoną odpowiedzialnością. Po kilku latach zrezygnował z funkcji prezesa we wszystkich spółkach. Z każdą z nich zawarł natomiast umowę o pracę na stanowisku doradcy zarządu. Jego obowiązki były niemal identyczne z obowiązkami prezesa zarządu. Obejmowały m.in. reprezentowanie spółek, zawieranie umów z kontrahentami i ustalanie cen oferowanych przez nie towarów. W międzyczasie powód nabył również wszystkie udziały w jednej z trzech spółek. Był zgłoszony do ubezpieczeń społecznych jako pracownik.
Rozstrzygnięcie
Sądy obu instancji zgodnie uznały, że powoda nie można uznać za pracownika, więc nie podlega on ubezpieczeniom społecznym z tytułu etatowego zatrudnienia. W ocenie sądów brak było jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że wykonywał on konkretne prace i czynności na rzecz spółek na stanowisku doradcy zarządu, w szczególności aby były to prace pod kierownictwem pracodawcy. Co więcej, powód nie podlegał prezesom wyżej wymienionych spółek, bo w rzeczywistości sam nimi zarządzał. Stąd też w stosunkach prawnych łączących go ze spółkami nie występował element podporządkowania pracowniczego.
SN podtrzymał te wyroki. Wskazał, że co prawda wobec pracowników na stanowiskach kierowniczych stosuje się koncepcję tzw. podporządkowania autonomicznego, zakładającą większą samodzielność tych osób, ale również w jej świetle nie sposób uznać, aby powód był w jakimkolwiek zakresie podporządkowany zarządom tych spółek.
Zdaniem eksperta
Łukasz Chruściel radca prawny, kieruje biurem kancelarii Raczkowski i Wspólnicy ?w Katowicach