Spółka z Lubaczowa zatrudniła Reginę M. na stanowisku sprzedawcy w sklepie. Pierwszą umowę zawarto 3 kwietnia 2000 r., ostatnią w styczniu 2008 r. Pod koniec 2012 r. w sklepie przeprowadzono dwukrotną inwentaryzację i stwierdzono niedobór na ponad 30 tys. zł.
Zawierając pierwszą umowę o pracę w 2000 r., kobieta podpisała weksel in blanco, mający zabezpieczyć ewentualne roszczenia pracodawcy z tytułu szkody wyrządzonej w jego mieniu. Poręczycielem wekslowym został m.in. mąż pracownicy.
Po wykazaniu manka właściciele sklepu zażądali więc na tej podstawie od Reginy M. i jej męża zapłaty stosownej sumy. Jednakże Sąd Rejonowy w Biłgoraju oddalił roszczenie spółki. Stwierdził, że weksel, na który się powołuje, jest nieważny w świetle kodeksu pracy (art. 18 § 2 w związku z art. 114–127). Przepisy te regulują tryb dochodzenia roszczeń pracowniczych, warunki i granice odpowiedzialności materialnej pracowniczej.
Sąd podkreślił, że odpowiedzialność wekslowa powodowałaby obejście przepisów prawa pracy i dawała możliwość uproszczonego trybu dochodzenia roszczeń przez firmę ze stosunku pracy w pełnej wysokości. Weksel, na którym spółka opierała swoje powództwo, jest więc nieważny, bo miał na celu wprowadzenie szerszej odpowiedzialności Reginy M. za szkodę mogącą powstać w powierzonym jej mieniu na zasadzie stosunku pracy.
Na poparcie swego stanowiska sąd powołał wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2011 r., według którego wystawienie weksla mającego służyć zabezpieczeniu roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika w mieniu pracodawcy jest sprzeczne z przepisami prawa pracy i weksel taki jest nieważny z mocy prawa.