SN uznał, że wysokość zarobków pracownika może stanowić uzasadnione kryterium doboru do zwolnienia, jeżeli jego przyczyną jest zmniejszenie zatrudnienia mające podłoże ekonomiczne. W ocenie SN kryterium wysokości zarobków ma charakter zobiektywizowany i pozwala uniknąć wątpliwości i subiektywizacji ocen przy doborze do zwolnienia. Ponadto wiąże się w sposób bezpośredni z ekonomicznym podłożem redukcji.
Z tego punktu widzenia trudno nie zgodzić się z SN. W tym wypadku rachunek ekonomiczny wynikający z porównania wynagrodzenia zwolnionego i pozostałych pracowników działu księgowego jednoznacznie wskazywał na większą oszczędność przy zwolnieniu właśnie tego pracownika. Może to jednak budzić wątpliwości. Z jednej strony trudno bowiem odmawiać szefowi prawa wyboru najefektywniejszych rozwiązań mających na celu zaradzenie trudnościom finansowym. Z drugiej jednak, ten, kto osiąga najwyższe wynagrodzenie, to zwykle najlepszy pracownik, mający najwyższe kwalifikacje, doświadczenie i umiejętności. Zwalnianie takich osób prowadzi do „premiowania" pracowników słabszych. Z pola widzenia znikają natomiast pozytywne przymioty podwładnych związane z pracą (np. kwalifikacje, doświadczenie), które zgodnie z utrwaloną praktyką stanowią podstawowe kryteria doboru do zwolnienia i które pracodawca powinien brać pod uwagę (tak: wyrok SN z 15 grudnia 2004 r., I PK 97/04).
W omawianym orzeczeniu SN poruszył też ciekawą kwestię związaną z likwidacją stanowiska pracy. Pracodawca zlikwidował stanowisko głównego księgowego, rozdzielając jego obowiązki między innych pracowników w dziale. Zdaniem SN likwidacja takiego specyficznego (jedynego w strukturze organizacyjnej pracodawcy) stanowiska uzasadnia wypowiedzenie i nie wymaga stosowania kryteriów doboru do zwolnienia, mimo rozdysponowania obowiązków między innych pracowników. Rozważanie, czy pracodawca nie powinien zatrudnić pracownika na innym stanowisku (na które rozdysponowane zostały jego obowiązki), wykraczałoby poza rozpoznanie sądu i stanowiłoby nieuzasadnioną ingerencję w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Takie stanowisko SN jest kontrowersyjne i należy traktować je z dużą ostrożnością. Powstaje bowiem wątpliwość, czy rozdysponowanie obowiązków między innych pracowników nie powoduje, że likwidacja stanowiska była pozorna, a co za tym idzie – nie uzasadniała wypowiedzenia. Sam SN zwraca na to uwagę. Wskazuje, że w konkretnych okolicznościach takie wypowiedzenie (bez stosowania kryteriów doboru) mogłoby być nieuzasadnione.