Jak sobie poradzić, gdy operator telekomunikacyjny odmawia uznania wypowiedzenia umowy abonenckiej i sprzedaje fikcyjny dług firmie windykacyjnej? Takie pytanie stawia sobie sporo naszych czytelników, którzy mają kłopoty z wypowiedzeniem umowy o świadczenie usług telefonicznych, telewizyjnych, czy też dostępu do Internetu.
W sporze z operatorem telekomunikacyjnym czy też ściślej – używając terminologii, jaką posługuje się prawo telekomunikacyjne – dostawcą publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych należy zwrócić uwagę na kilka problemów.
Po pierwsze wypowiedzenie powinno zostać dokonane zgodnie z postanowieniami umowy zawartej z operatorem. Szczególną uwagę należy zwrócić na te postanowienia umowy, które określają z jakim dniem wypowiedzenie staje się skuteczne oraz jaki jest okres wypowiedzenia. Najczęściej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy odnosi skutek dopiero na koniec miesiąca/okresu rozliczeniowego, w jakim zostanie ono doręczone operatorowi, a do ostatecznego rozwiązania umowy pozostaje jeszcze przeważnie miesiąc. Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy powinno być też prawidłowo zaadresowane.
Kwestia właściwego zaadresowania oświadczenia woli może mieć znaczenie szczególnie dziś, gdy mamy do czynienia z konsolidacją, przejęciami na rynku telekomunikacyjnym oraz rebrandingiem dużych operatorów telekomunikacyjnych. W celu uniknięcia wątpliwości czy oświadczenie zostało skierowane do właściwego podmiotu, należy sprawdzić aktualną nazwę i adres korespondencyjny operatora.
Należy również pamiętać, aby zabezpieczyć na potrzeby dowodowe, potwierdzenie doręczenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy albo w postaci zwrotnego potwierdzenia odbioru albo prezentaty na kopii pisma, jeśli zostało ono złożone bezpośrednio u operatora.