Właśnie w tym kontekście, wyjątkowo ciekawe wydaje się uzasadnienie
uchwały Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r. (sygn. akt III CZP 5/11), w której SN
uznał, iż poszkodowany (czyli osoba której przysługuje roszczenie o naprawianie szkody z umowy ubezpieczenia OC) nie jest „konsumentem” w rozumieniu art. 22
1
kodeksu cywilnego. Sąd zdecydowanie odrzucił szeroką definicję konsumenta przyjętą przez UOKiK. Stwierdził, iż status konsumenta w stosunkach ubezpieczeniowych przysługuje ubezpieczającemu, który zawiera umowę ubezpieczenia OC, natomiast nie może być przyznany osobie poszkodowanej przez ubezpieczonego (sprawcę szkody).
W ocenie Sądu Najwyższego zgłaszanie przez poszkodowanego roszczenia o naprawienie szkody oraz skorzystanie przez niego z actio directa wobec zakładu ubezpieczeń nie stanowią czynności prawnej w rozumieniu art. 22
1
kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy opowiedział się w komentowanej uchwale za ograniczeniem pojęcia konsumenta do osób fizycznych będących stroną stosunku kontraktowego niezwiązanego bezpośrednio z ich działalnością gospodarczą lub zawodową.
W opinii sądu poszkodowanemu nie przysługują dodatkowe uprawnienia przewidziane przez prawo w odniesieniu do konsumentów, lecz wyłącznie uprawnienia wynikające ze szczególnego stosunku prawnego łączącego go z ubezpieczonym i z ubezpieczycielem.
Powyższa konstatacja może mieć poważne konsekwencje dla rynku, m.in. w zakresie postępowań przed prezesem UOKiK. Z uwagi na niemożność uznania poszkodowanego za konsumenta zasadne jest twierdzenie, że ochrona praw poszkodowanych nie wchodzi w zakres kompetencji prezesa UOKiK. Skoro poszkodowany nie jest konsumentem, działania odnoszące się wyłącznie do poszkodowanych nie mogą zostać uznane przez prezesa UOKiK za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów.
Paweł Stykowski radca prawny, CMS Cameron McKenna
Komentuje Paweł Stykowski, radca prawny, CMS Cameron McKenna
Może się jednak zdarzyć, że poszkodowanym będzie pasażer – współwłaściciel pojazdu. W takiej sytuacji, zgodnie z ostatnio przyjętym stanowiskiem Sądu Najwyższego, ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność z ubezpieczenia OC.
Należy jednak zauważyć, że to połączenie dwóch ról nie powoduje, że czynności podejmowane przez ubezpieczyciela wobec takiej osoby jako poszkodowanego (np. wypłata świadczenia) stanowią czynności podejmowane wobec konsumenta.
Analogicznie, jeśli klient np. operatora telefonii komórkowej zostanie potrącony przez samochód należący do tego operatora, czynności podejmowane przez tegoż przedsiębiorcę wobec poszkodowanego nie będą czynnościami podejmowanymi wobec konsumenta. Status konsumenta jest ściśle związany z czynnością prawną, która powoduje jego uzyskanie.
Aleksandra Budnicka aplikantka radcowska, CMS Cameron McKenna
Komentuje Aleksandra Budnicka, aplikantka radcowska, CMS Cameron McKenna
Obecnie obowiązująca definicja „konsumenta” rodzi pewne wątpliwości interpretacyjne.
Na gruncie ubezpieczeń szczególnie problematyczna jest kwestia, czy konsumentem jest poszkodowany w wypadku komunikacyjnym występujący do zakładu ubezpieczeń z roszczeniem o wypłatę odszkodowania. W jednym z ostatnich wyroków Sąd Najwyższy uznał, że poszkodowany nie jest konsumentem w rozumieniu art. 22
1
k.c.
Stanowisko to może mieć poważne konsekwencje dla rynku ubezpieczeniowego, m.in. w zakresie postępowań prowadzonych przed prezesem UOKiK. Przyjęcie poglądu, że poszkodowany nie jest konsumentem, byłoby równoznaczne z odebraniem prezesowi UOKiK kompetencji do uznawania praktyk ubezpieczycieli odnoszących się do poszkodowanych za naruszające zbiorowe interesy konsumentów.