Przy postępowaniach koncentracyjnych każdy dzień oczekiwania na decyzję to nieraz bardzo wymierne starty po stronie zgłaszającego przedsiębiorcy: konkurenci obserwują rynek, przegrupowują się w swoich szeregach, szykując się na zapowiadaną koncentrację. Tymczasem z przejmowanej spółki odchodzą pracownicy, po stronie jej kontrahentów pojawia się niepokój.
Dlatego też konfrontacja obecnych zasad w sprawie liczenia terminów w postępowaniu koncentracyjnym z zamysłem czteromiesięcznego okresu na wydanie decyzji w drugiej fazie wydaje się niepokojąca.
Czy będą zmiany odnośnie do wyłączeń spod obowiązku zgłaszania zamiaru koncentracji?
Taka zapowiedź rzeczywiście pojawiła się ze strony Urzędu. Jest to propozycja poszerzenia katalogu przesłanek zwalniających przedsiębiorców z obowiązku zgłaszania koncentracji.
Urząd planuje m.in. objęcie wyłączeniem transakcji polegających na utworzeniu wspólnego przedsiębiorcy.
Ostatnia rzecz, która przykuwa uwagę przedsiębiorców to potencjalna możliwość utajnienia części sentencji decyzji warunkowej w sprawie koncentracji.
Czy to rzeczywiście takie istotne dla przedsiębiorców?
Jeżeli przedsiębiorcy i UOKiK mają grać do wspólnej bramki, czyli walczyć o zapewnienie skutecznej konkurencji na rynku, to wprowadzenie takiej możliwości jest bardzo istotne. Pamiętajmy, że decyzje warunkowe to najczęściej w praktyce obowiązek pozbycia się części majątku.
Jeżeli konkurenci wiedzą, do kiedy przedsiębiorca musi sprzedać składniki swojego majątku oraz wiedzą, co musi być przedmiotem sprzedaży, pozycja konkurencyjna sprzedającego wobec nabywców jest dramatycznie nierówna. Dlatego propozycja utajnienia tych fragmentów sentencji decyzji warunkowej byłaby w istocie bardzo dobrym rozwiązaniem.
—rozmawiał Michał Kołtuniak