Kwestia ta wynikła w procesie o podział majątku wspólnego Andrzeja i Małgorzaty D., byłych małżonków, w skład którego wchodził dom, ruchomości oraz niewielkie przedsiębiorstwo usług transportowych pod nazwą „Ś...” Andrzej D..., o wartości 106 tys. zł. Dokonując podziału, sąd rejonowy przyznał to przedsiębiorstwo mężczyźnie, który nadal je prowadził, a byłej żonie oprócz pewnych ruchomości, spłatę.
Sąd nie uwzględnił natomiast dochodów z tego niewielkiego przedsiębiorstwa w okresie po ustaniu wspólności majątkowej, czyli po rozwodzie.
Przypomnijmy, że w postępowaniu o podział majątku wspólnego dokonuje się rozliczenia także dochodów, nakładów i wydatków z okresu pomiędzy rozwodem a chwilą podziału majątku, w wypadku sądowego podziału – dniem wyrokowania. Sąd okręgowy generalnie utrzymał ten wyrok. SO ustalił, że dochody Andrzeja D. z prowadzonej działalności gospodarczej po rozwodzie wynosiły średnio miesięcznie 1800 zł, i potraktował je jako osobisty dochód mężczyzny.
I to nieuwzględnienie przy podziale przychodów z przedsiębiorstwa, pozostawienie tych pożytków wyłącznie mężczyźnie, stanowiło podstawy zarzutu skargi kasacyjnej byłej małżonki.
Sąd Najwyższy nie podzielił jednak jej zarzutów (sygn. V CSK 28/11)