Pracodawca wykonujący transport drogowy nie wprowadził nowej pory nocnej do regulaminu pracy, bo sprzeciwiały się temu związki zawodowe, które przy okazji tej zmiany chciały przeforsować kilka własnych pomysłów.
Inspektor pracy prowadzący kontrolę w tym zakładzie może uznać, że skoro nie ma tych regulacji, to pora nocna obejmuje cały przedział od północy do 7. Równie prawdopodobne jest, że do celów ustalania czasu pracy przyjmie on obowiązującą dotychczas ośmiogodzinną porę.
Dlatego że w zakładach zobowiązanych do wydania regulaminu pracy musi być ona w nim wskazana.
Niestety, przepisy nie dają tu żadnej podpowiedzi.
W takich wypadkach warto podjąć ryzyko określenia nowej pory nocnej w innej formie, niż to przewiduje resort infrastruktury. Wydając np. stosowne zarządzenie, szef naraża się jedynie na wystąpienie inspektora PIP o wpisanie tej materii w regulaminie pracy.
Nie można mu jednak zarzucić, że w ogóle jej nie uregulował, a co za tym idzie – inspektor dowolnie nie wyznaczy godziny pory nocnej służącej ustaleniu czasu pracy kierowców.