- W związku z toczącą się ostatnio dyskusją w mediach elektronicznych mam wątpliwości, czy powinienem zarejestrować zbiór danych kontaktowych z telefonu komórkowego. Zbiór ten, co oczywiste, zawiera numery telefonów, imiona, nazwiska, czasem z dodaniem funkcji pełnionych przez konkretne osoby. Czy o posiadanym zbiorze powinienem poinformować GIODO?
– pyta czytelnik.
O tym, kiedy nie trzeba rejestrować, czyli zgłaszać do generalnego inspektora danych osobowych, zbioru takich informacji, przesądza przede wszystkim art. 43 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych (DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.). Wymienia on bowiem sytuacje, gdy obowiązek taki nie powstaje. Zacznijmy jednak od początku. Co to są dane osobowe?
Zgodnie z art. 6 za takie dane uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest ta, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności poprzez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. Jednocześnie informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.
Jak wynika z tego przepisu, kategoria danych osobowych może odnosić się wyłącznie do osób fizycznych. W związku z tym takimi nie będą nazwy lub adresy firm, stowarzyszeń, fundacji, organizacji i tym podobnych podmiotów. Zatem zbiór informacji o firmach nawet z danymi kontaktowymi (adres firmy, numer telefonu) nie będzie zbiorem danych osobowych.