Ponadto, co najistotniejsze, przed zmianą umowy należy uiścić opłatę w wysokości 12,5 proc. różnicy między wartością nieruchomości określoną dla nowego sposobu użytkowania a wartością nieruchomości dla dotychczasowego sposobu korzystania, nie mniej niż 12,5 proc. aktualnej wartości nieruchomości.
Obowiązek zapłaty nie jest uzależniony od przyczyny, z której sposób korzystania się zmienia, może dotyczyć również przypadków, gdy wchodzi w życie nowy plan zagospodarowania przestrzennego narzucający sposób korzystania z nieruchomości inny niż ustalony w umowie (nie dotyczy to oczywiście kontynuacji w korzystaniu z nieruchomości, gdy w międzyczasie zmienia się plan inwestowania na podstawie nowego planu).
Należy odnieść się też do relacji między decyzjami administracyjnymi wydanymi w procesie budowlanym (warunkami zabudowy, pozwoleniem na budowę, pozwoleniem na użytkowanie budynku) a zezwoleniem na zmianę sposobu korzystania z nieruchomości. Mimo że ten sam podmiot, który jest właścicielem nieruchomości, może dokonać zmiany planu zagospodarowania przestrzennego lub wydać decyzję określającą warunki zabudowy nieruchomości, taka zmiana planu lub decyzja nie może być jednoznacznie potraktowana jako wyrażenie zgody przez ten podmiot na zmianę sposobu korzystania z nieruchomości określonego w umowie.
Decyzje o warunkach zabudowy są wydawane z uwzględnieniem przesłanek określonych w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która nie przewiduje badania umowy o ustanowienie użytkowania wieczystego, mimo że najbardziej sensowne wydawałoby się, aby na tym etapie inwestor otrzymywał jasną informację, czy zdaniem urzędu zamierzenie inwestycyjne mieści się w sposobie korzystania z nieruchomości określonym w umowie, czy też konieczna będzie jego zmiana. Zawarcie w decyzji takiej informacji pozwoliłoby uniknąć w przyszłości wielu nieporozumień.
Kolejnym problemem jest odpowiedź na pytanie, czy można odmówić wydania pozwolenia na budowę na podstawie wniosku zgłoszonego w zgodzie z postanowieniami planu zagospodarowania lub decyzji o warunkach zabudowy, z powodu niezgodności z celem użytkowania wieczystego?
Przepisy prawa budowlanego również nie przewidują, aby ten aspekt był przedmiotem oceny, niemniej można się spotkać w praktyce z takim podejściem urzędów. Uzasadnienia takiego stanowiska doszukuje się doktryna (S. Dudzik, J. Pisuliński, „Określenie sposobu korzystania z gruntu w umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste – konsekwencje dla procesu inwestycyjnego”, „Samorząd terytorialny” nr 5 z 2006 r.) między innymi w obowiązku posiadania przez inwestora uprawnienia do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a prawo użytkowania wieczystego takie prawo daje tylko w zakresie określonego w umowie sposobu korzystania.
Wydaje się jednak, że postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę, leżące w sferze imperium, czyli działań władczych organów administracyjnych, nie jest trybem właściwym do rozstrzygania kwestii cywilnych, w szczególności gdyby w grę wchodził spór co do interpretacji postanowień umowy o oddaniu gruntu w użytkowanie wieczyste.
Dlatego też sprzeczność celu użytkowania wieczystego z projektem budowlanym nie powinna być przyczyną odmowy wydania pozwolenia na budowę, co nie wyklucza oczywiście skorzystania z innych sankcji przewidzianych dla właściciela gruntu. W tym kierunku wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z 22 lipca 2009, VII SA/Wa 731/09), ale zdarzają się też opinie odmienne, tak jak Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie (wyrok z 17 listopada 2010, VII SA/ Sz 714/10).
Anna Szynkiewicz, radca prawny w Hogan Lovells
Charakter prawny nieruchomości, na której inwestycja ma powstać, interesuje bardziej prawników niż menedżerów, dla których istotne jest to, czy tytuł prawny do nieruchomości pozwoli na sfinansowanie inwestycji przez kredyt bankowy.
Taką możliwość finansowania daje zarówno prawo własności nieruchomości, jak i prawo użytkowania wieczystego. Dlatego przy nabywaniu terenu ocena tych instytucji sprowadza się najczęściej do włączenia w koszty nowej inwestycji, dodatkowej w stosunku do podatku od nieruchomości, rocznej opłaty za użytkowanie wieczyste.
O innych różnicach nikt, poza prawnikami, najczęściej nie pamięta. Takie stanowisko usprawiedliwia długość terminu prawa użytkowania wieczystego, który najczęściej kończy się pod koniec XXI wieku. I tak mało kto przejmuje się tym, co zdarzy się, kiedy nas już nie będzie. Jednak ciągle nowe pomysły ustawodawcy pozwalają przypuszczać, że zanim termin ten nastąpi, to prawo użytkowania wieczystego zostanie gruntownie zmienione. Niemniej pomijanie celu użytkowania wieczystego może przynieść inwestorom przykrą niespodziankę.
Nieuważny inwestor, który nie sprawdzi, jaki cel użytkowania wieczystego obowiązuje go zgodnie z umową o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, musi liczyć się co najmniej z dodatkowymi wydatkami poprzedzającymi inwestycję. Wskutek braku jednolitej wykładni przepisów może mieć problemy na gruncie administracyjnym, skutkujące opóźnieniami w procesie budowlanym.
Zobacz serwisy:
» Dobra Firma » Firma » Nieruchomości
» Dobra Firma » Podatki i księgi » Nieruchomości » Opłata za wieczyste użytkowanie