Oczywiście na opakowaniu takiego produktu muszą się znaleźć wszystkie informacje, do których zobowiązują przepisy ustawy (zarówno znaki jak i napisy). Także nie obejdzie się bez umieszczenia nazwy umożliwiającej jednoznaczną identyfikację niebezpiecznego środka.
Ponadto przepisy zakazują reklamy substancji niebezpiecznej bez wymienienia kategorii, do której została zaklasyfikowana.
Każda reklama mieszaniny niebezpiecznej lub takiej, dla której jest wymagane odpowiednie oznakowanie, a która umożliwia nabycie takiego towaru konsumentom bez uprzedniego obejrzenia oznakowania opakowania (np. przez Internet), musi zawierać informację o rodzaju lub rodzajach zagrożeń.
Ostrożnie z dziką przyrodą
Moda na wszystko co ekologiczne powoduje, że do zachwalania całej masy towarów i usług stosuje się różnego rodzaju ekochwyty. Niewielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że zakazuje tego prawo ochrony środowiska.
Art. 80 tej ustawy mówi, że reklama lub inny rodzaj promocji towaru (usługi) nie powinny zawierać treści propagujących model konsumpcji sprzeczny z zasadami ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju, a w szczególności wykorzystywać obrazu dzikiej przyrody do promowania produktów i usług negatywnie wpływających na środowisko przyrodnicze.
Z roszczeniem o zaprzestanie takiej praktyki mogą występować do sądu m.in. organizacje ekologiczne.
Ponieważ przepis nie jest precyzyjny, nie jest łatwo określić, przy promowaniu jakich towarów czy usług należałoby wykluczyć posługiwanie się obrazami dzikiej przyrody.
Nierzetelna informacja
Przedsiębiorcy muszą pamiętać, że do grupy surowo zakazanych praktyk reklamowych należą też te, które dotyczą niepełnych, niejasnych czy mijających się z prawdą informacji. Nie mogą więc oni:
Komentuje Agnieszka Majchrzak, starsza specjalistka z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów:
Na przedsiębiorcę stosującego niewłaściwą reklamę prezes UOKiK może nałożyć karę sięgającą 10 proc. jego przychodów w poprzednim roku. Ma również prawo nakazać publikację na stronie internetowej firmy całości decyzji o naruszeniu przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.
Ponadto może nakazać opublikowanie sentencji decyzji w prasie, tak by informacja o nieuczciwej reklamie dotarła do wielu odbiorców. Przedsiębiorca musi też pamiętać, że nie tylko UOKiK może go ukarać za nieuczciwe praktyki rynkowe, w tym reklamę.
Na przykład producenci żywności muszą się liczyć z karami nakładanymi przez Inspekcję Handlową czy Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy spółek telekomunikacyjnych. Chodzi zarówno o brak jasnych i rzetelnych informacji o usługach, jak i o plagę konkursów esemesowych,
które wprowadzają w błąd ich uczestników. Wiele nieprawidłowości stwierdzamy też przy ofertach bankowych i przy informacjach dotyczących artykułów spożywczych. Od lat problemem jest np. określanie nazwą „masło” lub rysunkiem krowy produktu, w którym zawartość masła jest zbyt mała.
Czytaj też:
Zobacz:
» Firma » Konkurencja » Reklama, informacja, promocja
» Firma » Firma - klient