Przed kilkoma dniami Cezary Grabarczyk, szef Ministerstwa Infrastruktury, zapowiedział obcięcie wydatków na inwestycje. Oznacza to anulowanie wielu już trwających przetargów.
– Na razie nie wiemy, jakie inwestycje mają być wstrzymane. Wciąż trwają konsultacje – mówi Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
[srodtytul]Dwie możliwości[/srodtytul]
Przepisy ściśle określają sytuacje, w których przetarg może być anulowany. Ze wskazanych w nich przesłanek w grę wchodzą dwie: brak wystarczających środków i wykazanie, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć.
Pierwsza przesłanka jest do zastosowania, gdy nie zostały jeszcze otwarte oferty. Przed otwarciem zamawiający powiadamia o tym, jaką kwotę zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. Jeśli poda „zero” to oczywiście każda z ofert będzie droższa, co uzasadnia unieważnienie postępowania.