Komputer stał się powszechnym narzędziem pracy. Większość firm wyposaża swoich pracowników w służbowe laptopy lub stacjonarne PC. Co do zasady taki sprzęt powinien być traktowany wyłącznie jako narzędzie pracy i nie powinien być wykorzystywany przez pracowników do celów prywatnych.
W praktyce jednak ta zasada często bywa łamana, co może wywoływać negatywne konsekwencje zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników.
[srodtytul]E-mail pod specjalnym nadzorem[/srodtytul]
Z punktu widzenia pracodawców korespondencja prywatna pracownika wpadająca do służbowej skrzynki może być źródłem kłopotów. Dlatego że dobra osobiste pracownika, takie jak tajemnica korespondencji i ochrona prywatności, pozostają pod ochroną prawa, także w sytuacji gdy znajdą się na firmowych serwerach.
Oznacza to, że pracodawca, który otwiera prywatne wiadomości lub pliki podwładnego, może łamać przepisy, a konkretnie art. 49 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=750DA9AA6A9D871BFDD2C15C51E1CFAB?n=1&id=71646&wid=192618]Konstytucji RP[/link] gwarantujący ochronę tajemnicy komunikowania oraz art. 23 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] ustanawiający ochronę dóbr osobistych.