Zobaczmy teraz, jak zrekompensować dyżur, gdy w jego trakcie jest wykonywana praca.
Wtedy płacimy jak za nadgodziny, a to oznacza, że poza dodatkami wypłacamy również normalne wynagrodzenie. Sposób liczenia dodatków znowu różnicujemy w zależności od tego,
jakie wynagrodzenie (stałe czy zmienne) dostaje pracownik. Przy stałej pensji rekompensatę za pracę podczas dyżuru liczymy w następujący sposób:
[b]NORMALNE WYNAGRODZENIE[/b]
1. Wynagrodzenie stałe miesięczne i dodatkowe jego składniki dzielimy przez wymiar czasu pracy obowiązujący w styczniu;
2 . Uzyskany wynik mnożymy przez liczbę godzin pracy podczas dyżuru;
[b]DODATKI JAK ZA NADGODZINY[/b]
1. Miesięczną stawkę wynagrodzenia (bez dodatkowych składników) dzielimy przez liczbę godzin przypadających do przepracowania w danym miesiącu;
2. Wynik (stawka godzinowa) mnożymy przez stopy procentowe nadgodzin (50 lub 100 proc.);
3. Uzyskany wynik mnożymy przez liczbę godzin pracy podczas dyżuru.
A teraz czas na pensję składającą się wyłącznie ze składników zmiennych.
Tu wynagrodzenia normalnego nie liczymy, bo mieści się ono w tym, co wypracujemy w trakcie całego miesiąca, tj. w pensji prowizyjnej lub akordowej.
Przy składnikach zmiennych liczymy tylko dodatki za nadgodziny.
Sumujemy składniki zmienne wypłacone podczas trzech lub nawet 12 miesięcy (przy znacznych wahaniach wysokości) poprzedzających miesiąc wystąpienia nadgodzin.
Sumę dzielimy przez liczbę godzin przepracowanych przez pracownika w okresie, z którego ta suma była ustalana. Uzyskaną stawkę godzinową mnożymy przez 60 proc. Osiągnięty wynik mnożymy przez stopy procentowe nadgodzin (50 lub 100 proc.), a następnie przez godziny pracy podczas dyżuru.
[srodtytul]Rachunki w praktyce[/srodtytul]
Powyższe zasady pokazują, że w sytuacji opisywanej przez czytelnika dyżur zrekompensowano nieprawidłowo, bo zatrudniona za wszystkie jego godziny (nawet te, podczas których pracowała) dostała czas wolny. To błąd.
Cały dyżur trwał cztery godziny. Przez godzinę nie działo się nic, a przez kolejne trzy była wykonywana praca. Ten czas pracodawca powinien zrekompensować następująco:
- za godzinę klasycznego dyżuru powinien oddać godzinę czasu wolnego lub wypłacić wynagrodzenie,
- za trzy godziny dyżuru normalne wynagrodzenie i 50 proc. dodatki albo same dodatki, gdy pensja składa się wyłącznie ze składników zmiennych.
[ramka][b]Przykład[/b]
Załóżmy, że pracownica,o której mowa w pytaniu, zarabia 2000 zł miesięcznie. Za godzinę klasycznego dyżuru powinna dostać 12,50 zł (2000 zł : 160 godzin = 12,50 zł).
Za trzy godziny pracy podczas dyżuru pracodawca powinien jej wypłacić 37,50 zł normalnego wynagrodzenia i 18,75 zł z tytułu 50 proc. dodatków
(2000 zł : 160 = 12, 50 zł; 12, 50 zł x 50 proc. = 6,25 zł;
6,25 zł x 3 godziny pracy podczas dyżuru = 18, 75 zł.
Inaczej, gdyby pracownica zarabiała wyłącznie na prowizji.
Powiedzmy, że w trzech ostatnich miesiącach poprzedzających miesiąc dyżuru zarobiła ona 10 000 zł. Wtedy za godzinę klasycznego dyżuru trzeba jej wypłacić 11,90 zł
(10 000 zł : 504 godziny pracy w grudniu, listopadzie i październiku 2009 r. = 19,84 zł;
19,84 zł x 60 proc. = 11,90 zł; 11,90 zł x 1 godzina klasycznego dyżuru = 11,90 zł).
Z kolei za trzy godziny pracy podczas dyżuru pracownica powinna dostać:
17,85 zł (10 000 zł : 504 godziny = 19,84 zł; 19,84 zł x 60 proc. = 11,90 zł;
11,90 zł x 50 proc. = 5,95 zł; 5,95 zł x 3 godziny pracy podczas dyżuru = 17,85 zł).[/ramka]