Mikro-, małe, średnie czy duże przedsiębiorstwo? Powiązane, partnerskie czy samodzielne? Okazuje się, że także rozstrzygnięcie tych kwestii budzi wiele wątpliwości. Kończy się to tym, że mikrofirma aplikuje do konkursu skierowanego do małych i średnich lub odwrotnie
– średnia firma pragnie uzyskać wsparcie kierowane do najmniejszych podmiotów. I oczywiście musi zostać wykluczona z przyczyn formalnych. Dlatego tak ważne są prawidłowe określenie wielkości firmy oraz weryfikacja każdego konkursu.
[ramka][b]Przykład[/b]
Numery działań programów operacyjnych są do siebie zbliżone. Na przykład w programie regionalnym będzie funkcjonować działanie 1.1 „Mikroprzedsiębiorstwa i MSP”, ale podzielone na tzw. poddziałania 1.1.1 „Mikroprzedsiębiorstwa” i 1.1.2 „Małe i średnie”.
Mały przedsiębiorca, który zobaczył ogłoszenie o uruchomieniu konkursu do działania 1.1, składa wniosek. Nie zweryfikował jednak informacji,a okazało się, że konkurs dotyczył wprawdzie działania 1.1, ale tylko komponentu dla firm mikro.[/ramka]
Także przedsiębiorcy, którzy przebrnęli przez etap oceny formalnej i merytorycznej oraz uzyskali dotację, w dalszym ciągu muszą zachować czujność. Zaczyna się bowiem etap realizacji inwestycji, gdzie też czyha wiele pułapek.
Oczywiście da się przed nimi ustrzec, jeżeli firma ściśle przestrzega zapisów umowy o dofinansowanie. Niestety, zdarza się, że przedsiębiorcy w ogóle ich nie czytają bądź zapoznają się z nimi w sposób pobieżny. Z tego wynikają problemy w chwili rozliczania inwestycji lub prowadzonej kontroli.
[srodtytul]Na późniejszych etapach[/srodtytul]
I tak zdarza się, że przedsiębiorcy nie trzymają się własnego wniosku i harmonogramu. Dokonują innych zakupów niż te objęte umową, przekraczają terminy kwalifikowalności wydatków, czyli płacą np. po tym okresie. A wtedy taki wydatek nie zostanie objęty refundacją.
O czym jeszcze zapominają firmy? Chociażby o tym, że umowa o dofinansowanie może zakazywać dokonywania jakichkolwiek płatności w gotówce. Wszystkie transakcje trzeba rozliczać za pośrednictwem banków (przelewy).
Nawet jeżeli nie ma takiego zapisu, to obowiązuje ogólna zasada w tym zakresie. Mówi ona o tym, że niedozwolone są płatności gotówkowe powyżej 15 tys. euro (patrz także art. 22 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C85086C179AB7D978B97748BBB0C31FB?id=236773]ustawy o swobodzie działalności gospodarczej[/link]). Jeżeli przedsiębiorca wyjmie z portfela banknoty i zapłaci wykonawcy, to nie rozliczy tego wydatku (będzie on niekwalifikowany).
Powtarzającym się błędem wykrywanym właśnie na etapie realizacji projektu jest brak stosowania się do wymogów promocji. A przypomnijmy, że każdy beneficjent środków unijnych musi informować o tym, że przedsięwzięcie zostało dofinansowane. Stąd wymóg umieszczania odpowiednich oznakowań (symbol funduszu, programu operacyjnego) na dokumentach związanych z projektem, urządzeniach i maszynach kupionych dzięki dotacji lub stawiania tablic informacyjnych i pamiątkowych w miejscach budowy.
Problemem wykrywanym w trakcie weryfikacji projektów jest także nierespektowanie przez przedsiębiorców zasad konkurencyjności. Wprawdzie, co do zasady, firmy przy realizacji własnych inwestycji nie mają obowiązku stosowania prawa zamówień publicznych, nie oznacza to jednak zupełnej swobody. Szczegółowe wytyczne w tym zakresie wynikają zawsze z umowy o dofinansowanie. Przykładowo może ona precyzować, że firma musi zawsze dysponować trzema ważnymi ofertami dla zakupów, których wartość przekracza 50 tys. zł.
[ramka][b]Efekt zachęty[/b]
Niestety, zdarza się, że część przedsiębiorców lekceważy wymóg tzw. efektu zachęty. Zgodnie z tą unijną zasadą dofinansowanie można uzyskać na przedsięwzięcie dopiero planowane, a nie na inwestycję już realizowaną.
Dlatego w przypadku firm z sektora MSP wolno im rozpocząć inwestycję (złożyć pierwsze wiążące zamówienie, ruszyć z pracami budowlanymi) dopiero po dniu złożenia wniosku (dla dużych podmiotów wymagania są jeszcze większe). W praktyce w trakcie kontroli na miejscu (np. na podstawie zapisów w dzienniku budowy) wykrywane są sytuacje wcześniejszego rozpoczęcia prac.
Taki projekt zostaje wykluczony, a przyznana dotacja musi być cofnięta (następuje rozwiązanie umowy o dofinansowanie). Podobnie będzie, jeżeli np. z faktury wyniknie, że jakiś zakup został dokonany przed złożeniem wniosku (nawet jeżeli termin płatności będzie już w okresie kwalifikowalności). [/ramka]