W ursynowskim urzędzie gminy spokój i cisza. Bez kłopotu można zaparkować. Pani Anna, której towarzyszymy, chce otworzyć jednoosobową firmę. Zgodnie z nowymi przepisami wszystko powinna załatwić w jednym miejscu. Urzędnik powinien przyjąć od niej wszystkie przewidziane przepisami formularze (może być ich nawet pięć), dokonać wpisu i załatwić za nią dalsze formalności (w ZUS, GUS i US).
Już sam wpis do ewidencji miał umożliwić ruszenie z biznesem od następnego dnia.
[srodtytul]Kompetentnie odeślą[/srodtytul]
Na początku idzie nieźle. Kompetentny i sympatyczny urzędnik przyjmuje formularz EDG 1 (podstawowy druk potrzebny do rejestracji). Sprawdza. Wszystko w porządku. Zimny prysznic przychodzi jednak równie szybko, gdy pani Anna usiłuje złożyć drugi wymagany druk RG-RB z numerem konta firmy.
– Lepiej zrobić to w urzędzie skarbowym – radzi urzędnik. – I tak pani będzie musiała go odwiedzić.