Przepisów trzeba szukać w kilku ustawach, ale przede wszystkim w tej [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1CE53B2DF7B6C09643AD44440898DD8B?id=238605]o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (DzU z 2007 r. nr 171, poz. 1206)[/link]. Wymienia ona bowiem wprost praktyki uznane za nieuczciwe, choć wciąż jeszcze często stosowane.
[srodtytul]Nie oszukuj[/srodtytul]
Taką praktyką może być stosowanie reklamy wprowadzającej w błąd. Zgodnie z prawem reklama wprowadza w błąd, gdy na jej podstawie konsument uzyskuje fałszywe wyobrażenie na temat towaru lub usługi. Nie ma przy tym znaczenia, czy zdecyduje się na skorzystanie z danej oferty.
Ustawa podaje w art. 7 listę nieuczciwych praktyk rynkowych. Liczy ona ponad 20 pozycji. M.in. nie wolno: posługiwać się certyfikatem, znakiem jakości lub podobnym oznaczeniem, nie mając do tego uprawnień, a także podawać informacji o przestrzeganiu kodeksu dobrych praktyk, jeżeli jest to niezgodne z prawdą. Nie można też twierdzić, że kodeks dobrych praktyk został zatwierdzony zarówno przez instytucję publiczną, jak i prywatną, jeżeli tak nie jest. Nie wolno też twierdzić, że przedsiębiorca uzyskał stosowne uprawnienia, skoro nie miało to miejsca.
[ramka][b]Przykład[/b]