Zgromadzenie wspólników odwołało jednego z członków zarządu. Miało to miejsce 21 października. Wobec tego wniosek o wpisanie tej okoliczności do rejestru powinien wpłynąć do sądu (albo np. zostać nadany na poczcie) do 28 października. [/ramka]
Jeśli przedsiębiorca nie zgłosi wniosku na czas, ryzykuje wszczęciem tzw. procedury przymuszającej. Polega ona na tym, że sąd wzywa go do złożenia zaległego wniosku, dając na to dodatkowe siedem dni. Jeśli i tego terminu firma nie dotrzyma, musi się liczyć z grzywnami. A jeżeli i to nie pomoże, niewykluczone jest ustanowienie dla przedsiębiorcy kuratora.
Oczywiście wszystko to pod warunkiem, że sąd w ogóle wie o zmianach, którym podlega spółka. W przeciwnym wypadku ani grzywien, ani żadnego rozwiązania spółki oczywiście nie będzie.
Nie tylko jednak grożące sankcje finansowe decydują o tym, że firmie powinno zależeć na aktualizowaniu danych rejestrowych na bieżąco. Ważne jest również to, że ich brak w KRS może popsuć relacje przedsiębiorcy z jego kontrahentami. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy właściciele firmy są skłóceni i dojdzie do sporu, kto jest uprawniony do reprezentowania spółki. Takie sytuacje – np. kiedy dwa różne gremia uznają się za zarząd spółki – zdarzają się w praktyce.
Do czego przydaje się wówczas rejestr sądowy? Otóż to jego treść przesądza o tym, czy umowa zawarta przez taką skłóconą wewnętrznie firmę jest ważna czy nie. Jeśli widnieją pod nią podpisy członków zarządu figurujących w rejestrze, spółka nie może powoływać się na okoliczność, że w rzeczywistości osoby te dawno już zostały odwołane. Warunek: druga strona musi działać w dobrej wierze. Innymi słowy, nie może wiedzieć, że druga strona wybrała już nowy zarząd. Żeby jednak sprawy skomplikować, zarząd niewpisany jeszcze do rejestru przedsiębiorców też może zawierać umowy. Faktycznie to on jest przecież upoważniony do reprezentowania firmy. Nie trzeba dużej wyobraźni, żeby się zorientować, iż może to prowadzić do powstania bardzo zawikłanej sytuacji prawnej. Nic zatem dziwnego, że kontrahenci domagają się w takich sytuacjach podpisywania umów przez oba zarządy – i stary, i nowy.
[srodtytul]Dane dla sądu[/srodtytul]