Zasadą jest, że pracodawca i pracownik mają swobodę w podejmowaniu decyzji o nawiązaniu stosunku pracy. W niektórych przypadkach przepisy jednak nakłaniają lub wręcz nakazują nam zatrudnienie osoby, z którą już raz się rozstaliśmy.
[srodtytul]Po chorobowym[/srodtytul]
Powinniśmy w miarę możliwości znowu przyjąć pracownika, który w ciągu sześciu miesięcy od rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z przyczyn przez niego niezawinionych zgłosi chęć powrotu niezwłocznie po ustaniu tych przyczyn. Tak stanowi art. 53 § 5 kodeksu pracy. Ponowne zatrudnienie w tej sytuacji nie jest zatem bezwzględnym naszym obowiązkiem. Wyrażenie „w miarę możliwości” należy rozumieć tak: „wówczas, gdy mamy wakat na stanowisku odpowiadającym kwalifikacjom zainteresowanego”. Niekoniecznie musi to być ta sama posada i ta sama pensja. Zwolniony ma jednak zasygnalizować zamiar powtórnego podjęcia pracy niezwłocznie po uporaniu się np. z problemami zdrowotnymi, z których powodu zerwaliśmy z nim współpracę bez wypowiedzenia.
[ramka][b]Przykład 1 [/b]
Pan Józef odbywał karę pozbawienia wolności na rok. W trakcie pobytu w więzieniu pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę zgodnie z art. 53 kodeksu pracy. Po wyjściu na wolność pan Józef wyjechał na trzy tygodnie nad morze. Następnie kilka dni przebywał w domu i dopiero potem zgłosił w kadrach chęć ponownego podjęcia pracy. Tak się złożyło, że były szef szukał osoby o kwalifikacjach zbliżonych do tych, jakie ma pan Józef. Niestety, do rekrutacji przystąpiło jeszcze trzech innych kandydatów. W tej sytuacji pan Józef nie ma pierwszeństwa, gdyż bezpośrednio po odsiadce w więzieniu zrobił sobie wakacje, zamiast od razu zgłosić się do byłego pracodawcy. Gdyby tu skierował pierwsze kroki po opuszczeniu zakładu karnego, byłoby inaczej. Pracodawca powinien go wówczas przyjąć do pracy przed innymi kandydatami.[/ramka]