Tak stanowi art. 18
3b
§ 1 k.p. i art. 10 dyrektywy Rady 2000/78/WE z 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy (DzU UE L 303 z 2 grudnia 2000 r., str. 16 – 22).
Przykładowo radca prawny wystąpił z powództwem o nawiązanie stosunku pracy i odszkodowanie w związku z dyskryminacją. Polegała ona na tym, że firma nie zawarła z nim umowy o pracę. Pracował na umowę-zlecenie, której firma nie przedłużyła, bo naczelnicy wydziałów spółki skarżyli się na nienależyte wywiązywanie się przez radcę z powierzonych zadań. To jednoznacznie przemawiało przeciwko uznaniu istnienia dyskryminacji i nierównego traktowania.
Dochodząc odszkodowania za naruszenie równego traktowania, pracownik musi najpierw wykazać, że był dyskryminowany w zatrudnieniu w sposób bezpośredni lub pośredni, a dopiero wtedy pracodawcę obciąża dowód, że przy różnicowaniu pracowników kierował się obiektywnymi powodami (postanowienie SN z 24 maja 2005 r., II PK 33/05).