Reklama

Za winy diagnostów prokurator chciał ukarać właścicieli stacji

Sprawa dotycząca wydania zakazu prowadzenia działalności trwa już od kilku lat. Sąd znów ją odesłał.
Za winy diagnostów prokurator chciał ukarać właścicieli stacji

Foto: 123RF

O wydanie zakazu prowadzenia okręgowej stacji kontroli pojazdów przez czwórkę przedsiębiorców tworzących spółkę cywilną oraz wykreślenie ich z rejestru przedsiębiorców zwrócił się do starosty powiatu pszczyńskiego prokurator okręgowy w Gliwicach. Stwierdził, że przedsiębiorcy rażąco naruszyli warunki prowadzenia stacji. Aż pięciu zatrudnionych w niej diagnostów zostało bowiem skazanych za poświadczanie nieprawdy w dowodach rejestracyjnych lub zaświadczeniach o spełnieniu przez pojazdy warunków, pozwalających na ich dopuszczenie do ruchu. W myśl art. 83b ust. 2 pkt 3c prawa o ruchu drogowym, starosta może orzec zakaz prowadzenia stacji diagnostycznej w przypadku rażącego naruszenia warunków jej prowadzenia.

Tak w 2012 r. rozpoczęła się, trwająca do dziś sprawa obracająca się wokół kwestii, czy za przestępstwa popełnione przez diagnostów zatrudnionych w stacji kontroli pojazdów można ukarać jej właścicieli zakazem dalszej działalności i wykreśleniem z rejestru działalności regulowanej.

Czytaj także: SN: zakaz prowadzenia działalności gospodarczej za niezłożenie wniosku o upadłość ma charakter łączny

Zwolennikiem takiej wykładni był na pozór jedynie prokurator. Zarówno starosta pszczyński, jak i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bielsku-Białej po kilkakrotnym zbadaniu okoliczności sprawy dwukrotnie odmówiły wydania zakazu, a kontrola w stacji nie wykazała nieprawidłowości.

Kolegium podkreśliło, że złamanie prawa przez diagnostów nie jest tożsame ze złamaniem prawa przez przedsiębiorców – właścicieli stacji. Żadnemu z nich nie udowodniono bowiem udziału w przestępstwach diagnostów.

Reklama
Reklama

Stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach okazało się bardziej złożone. Sąd uznał wprawdzie, iż naruszenie prawa przez diagnostów nie oznacza, że stacja działała z rażącym naruszeniem warunków jej prowadzenia. Uchylił jednak dwukrotnie decyzje starosty i kolegium odmawiające wydania zakazu prowadzenia działalności przez stację. Sąd potwierdził, że jeżeli osobą skazaną nie jest podmiot prowadzący działalność gospodarczą, nie można wydać zakazu prowadzenia stacji kontroli pojazdów i skreślić przedsiębiorcę z rejestru działalności regulowanej. Od tej zasady może jednak istnieć wyjątek – jeżeli przedsiębiorca wiedział lub powinien wiedzieć, że zatrudnieni u niego diagności łamią prawo. Należy więc to zbadać.

Starosta i kolegium badają to już od 2013 r., a sposób i zakres wykonywania zaleceń WSA w Gliwicach kontrolował już czterokrotnie, m.in. w 2015 i 2018 r. Mimo to w najnowszym wyroku stwierdził, że jeżeli właściciel stacji wiedział – lub prawidłowo prowadząc stację, powinien wiedzieć – że zatrudnieni przez niego diagności łamią prawo, w takim przypadku można by mówić o rażącym naruszeniu warunków prowadzenia stacji.

Zdaniem samorządowego kolegium odwoławczego materiał jest kompletny i nie ma już okoliczności, które należałoby zbadać. Wyrok sądu musi być jednak wykonany, toteż sprawa będzie trwać nadal.

Sygnatura akt: III SA/Gl 565/19

Prawo w firmie
Tekstylia i buty już w SENT. Sporo niejasności co do tego systemu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Prawo w firmie
Self-cleaning. Zasada proporcjonalności w ocenie działań naprawczych wykonawcy
Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama