Reklama

Ponure nastroje hodowców trzody. Mniej polskich schabowych na stołach

Prawie trzy czwarte hodowców uznaje sytuację w sektorze trzody chlewnej za słabą lub bardzo słabą. Co czwarty zamierza ograniczyć produkcję. Szkodzą przede wszystkim jej rosnące koszty, w tym energii i pasz. Hodowcy obawiają się też globalnych umów handlowych.
Ponure nastroje hodowców trzody. Mniej polskich schabowych na stołach

Foto: AdobeStock

Reklama

30 lat temu, gdy w niemal każdym, także małym gospodarstwie rolnym utrzymywane były świnie, Polska z pogłowiem 22 mln sztuk była dużym europejskim eksporterem. W 2010 r. świnie utrzymywane były w ponad 388 tys. gospodarstw. Ich liczba przekraczała jeszcze ponad 15 mln. Dziesięć lat później spadła w okolice 10–11 mln, a w ostatnich latach już wyraźnie poniżej tej granicy. Polska stała się importerem wieprzowiny. Dziś coraz częściej schabowy lądujący na naszych stołach pochodzi z zagranicy. O bieżącą ocenę opłacalności produkcji, perspektywy na przyszłość, a także problemy i postrzeganie wyzwań, przed którymi stoi branża, zapytała ponad pół tysiąca hodowców trzody chlewnej jedna z największych polskich firm działających w branży mięsnej – Gobarto Hodowca. Nastroje wśród producentów są dalekie od optymizmu.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama