1 października 2023 r. wejdzie w życie nowelizacja kodeksu karnego dokonana ustawą z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Skala zmian będzie ogromna (obrazując – wydruk zmian z Dziennika Ustaw mieści się na 17 stronach A4, w tym prawie dziewięć stron dotyczy części ogólnej k.k.).
Kodeks karny z 1997 r. po dokonanych zmianach będzie się znacząco różnił od swojego pierwotnego brzmienia, choć oczywiście już teraz się różni. A biorąc pod uwagę wszystkie dokonane dotychczas nowelizacje (w tym w części ogólnej), de facto tylko formalnie można mówić, że jest to kodeks karny z 1997 r., bo praktycznie po 1 października 2023 r. będzie to nowy kodeks. A analizując część zmian w k.k. dokonanych przez ostatnie lata – przykładowo kary łącznej, art. 37a k.k. – można zauważyć, że brakuje spójnej, długofalowej polityki karnej, co należy ocenić krytycznie.
Czytaj więcej:
W całej nowelizacji prawa karnego są silne elementy populistyczne – mówi Jarosław Onyszczuk, prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.
Pro
Nowe kary i mocny prokurator
Patrząc na całość rozwiązań przewidzianych w nowelizacji, można uznać, że kodeks będzie surowszy. Nie chodzi tu tylko o podwyższenie sankcji za wiele przestępstw, ale również o zmiany w części ogólnej (np. recydywy czy też – jedną z najbardziej istotnych – zasad i dyrektyw wymiaru kary [zob. art. 53 k.k.]). Pewnym „ratunkiem” będzie wypadek mniejszej wagi przestępstwa (tam, gdzie jest przewidziany) oraz instytucja nadzwyczajnego złagodzenia kary, która może (co pokaże praktyka po nowelizacji) już być tylko z nazwy „nadzwyczajna”.
Jeśli już mowa o nadzwyczajnym złagodzeniu kary, to tu również będą zmiany, np. tzw. małego świadka koronnego – w art. 60 § 3 k.k. przewidziano, że sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenia kary na wniosek prokuratora (przed zmianą k.k. wniosek prokuratora nie był konieczny).
Oznacza to, że prokurator zyskał istotne uprawnienie. Nota bene w ostatnim czasie zyskał też istotne uprawnienia w kodeksie postępowania karnego (kwestia zwiększenia uprawnień prokuratora w prawie karnym zasługuje na odrębne omówienie).
Po wejściu w życie nowelizacji będzie też niekiedy wskazany wymiar kary w minimalnej wysokości, jaką należy orzec (zob. art. 33 § 1a, 34 § 1aa). Zmieniono też istotnie zasady wymiaru kary za recydywę. Rozstrzygnięto też kwestię zbiegu podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia albo obostrzenia kary o charakterze obligatoryjnym i fakultatywnym. Zasadą ma być stosowanie podstawy o charakterze obligatoryjnym (art. 57 § 3 k.k.). Kwestia ta, nieuregulowana dotychczas wprost w ustawie, budziła wątpliwości w doktrynie, choć należy wskazać, że w orzecznictwie dotychczas przyjmowano, że to sądowi została pozostawiona swoboda wyboru (zob. wyrok SA w Katowicach z 3.04.2017 r., II AKa 450/16).
W art. 53 § 2a i 2b wskazano katalog okoliczności obciążających i łagodzących (choć nie zamknięty, o czym świadczy użycie sformułowania „w szczególności”).
Odejście od tradycji
Zerwano z pewną tradycją, gdyż już na gruncie kodeksu karnego z 1969 r. w doktrynie wskazywano, że słusznie w kodeksie nie umieszczono, nawet w formie przykładowej, katalogu okoliczności obciążających i łagodzących, wymieniając tylko w art. 50 § 2 k.k. z 1969 r. (odpowiednik aktualnego art. 53 § 2 k.k.) przykładowo ważniejsze okoliczności, na które należy zwracać uwagę przy wymiarze kary (M. Cieślak, J. Waszczyński, „Przegląd orzecznictwa Sądu Najwyższego w zakresie części ogólnej prawa karnego za rok 1978”, „Palestra” 1980, nr 4–5, s. 86).
Zresztą ostatnio zerwano nie tylko z tą tradycją. Interesująca jest kwestia art. 8 k.k. stanowiącego, że zbrodnię można popełnić tylko umyślnie (jest to odpowiednik przepisów art. 6 z k.k. z 1969 r., a wcześniej art. 13 k.k. z 1932 r.). Tymczasem ostatnio ustawa z 22 lipca 2022 r. o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania przestępczości środowiskowej (DzU z 2022 r., poz. 1726) zmieniła sankcje za typy kwalifikowane przestępstw przez następstwa (gdzie następstwo jest objęte nieumyślnością czy – jak kto woli – tzw. winą nieumyślną).
Jak wskazywano dotychczas w doktrynie, „objęte nieumyślnością następstwo czynu zabronionego, do którego zależy surowsza odpowiedzialność, nie może doprowadzić do przekształcenia się występku w zbrodnię” (K. Buchała K., A. Zoll, „Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz do art. 1–116 kodeksu karnego”, Kraków 1998, s. 86). Reguła ta została złamana i obecnie nieumyślne następstwo doprowadza do przekształcenia występku w zbrodnię (zob. art. 185 § 3 k.k.).
Wbrew prądom
Kodeks karny będzie też bardziej skomplikowany. Kłóci się to z obecnym w dzisiejszym społeczeństwie dążeniem do upraszczania rozwiązań. Nie ma obaw, że profesjonalni uczestniczy postępowania sobie poradzą, lecz pokrzywdzony i oskarżony może mieć kłopot z samodzielnym zrozumieniem ustawy. Może to wpłynąć – w połączeniu z szeregiem rozwiązań obligatoryjnie zaostrzających wymiar kary – na kwestie związane z porozumieniami pokrzywdzonego z oskarżonym co do kary, co przełoży się na czas trwania postępowań (długotrwałość).
Oczywiście nie wszystkie rozwiązania zawarte w nowelizacji są złe, np. zmieniony art. 37 będzie miał treść: „Kara pozbawienia wolności wymieniona w art. 32 pkt 3 trwa najkrócej miesiąc, najdłużej 30 lat”. Dotychczas przepis stanowił, że „najkrócej miesiąc, najdłużej 15 lat”, co wobec istnienia kary 25 lat pozbawienia wolności (jako odrębnej kary) powodowało, że była „luka” dziesięciu lat (sąd mógł orzec karę pozbawienia wolności do lat 15 albo karę 25 lat pozbawienia wolności). Obecnie bardziej będzie można dostosować karę do okoliczności sprawy.
Kończąc (bo nie sposób omówić tu wszystkich zmian), ilość i charakter zmian spowoduje, że 1 października 2023 r. obudzimy się w innej rzeczywistości.
Autor jest doktorem prawa, sędzią Sądu Okręgowego w Olsztynie