Po miesiącach oczekiwania, obietnic mamy w końcu projekt ustawy o statusie neosędziów. Nie za długo to trwało? Sprawa jest niebagatelna, bo dotyczy grupy ponad 2,5 tys. sędziów.
Przypomnę, że Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądów i Prokuratury przekazała ministrowi Adamowi Bodnarowi projekty ustaw w połowie lutego 2025 r. Następnie trwały prace w zespole legislatorów i specjalistów ministerstwa wspólnie z przedstawicielami komisji nad ostateczną wersją projektu. W połowie kwietnia projekt z uzasadnieniem trafił do Komisji Weneckiej do zaopiniowania. Wczoraj pan minister otrzymał potwierdzenie, że projekt będzie opiniowany na sesji komisji 12 i 13 czerwca 2025 r. Wszyscy wiemy, że w obecnej sytuacji nie było możliwości wcześniejszego uchwalenia tej ustawy, ponieważ brakuje nam sojusznika w Pałacu Prezydenckim. Dobrze, że ten czas został wykorzystany na prace nad poszczególnymi rozwiązaniami, dotyczącymi różnych grup sędziów.
Czytaj więcej:
Wcześniej poznaliśmy możliwe dwa warianty przywracania praworządności w tych sprawach. Wielu sędziów opowiadało się za weryfikacją wszystkich sędziów powołanych przy udziale KRS po 2018 r. Zwyciężył jednak wariant grupowy, powiedzmy: kolorowy – wolniejszy. Co o tym zdecydowało?
Komisja przedstawiła dwa projekty ustaw. Jeden zakłada regulację statusu sędziów ex-lege, drugi – regulację statusu właśnie z udziałem nowej, legalnej Krajowej Rady Sądownictwa. Nie zgadzam się, że model z udziałem KRS byłby szybszy, ponieważ na projektowaną datę wejścia w życie ustawy nie będziemy mieli jeszcze nowej, legalnej KRS. Zakładam, że ustawa o KRS zostanie uchwalona w podobnym terminie, a to oznacza dopiero początek wyboru członków nowej Rady. Będą to pierwsze bezpośrednie wybory członków KRS, które muszą zostać poprzedzone kampanią informacyjną. Nowa Rada może się więc ukonstytuować w styczniu 2026 r. I dopiero wtedy mógłby się rozpocząć proces weryfikacji sędziów. Przyjęcie rozwiązania ex-lege, polegającego na regulacji statusu poszczególnych grup sędziów na mocy przepisów ustawy, jest zdecydowanie szybsze.
Sędziowie nominowani w latach 2018–2025 zostali podzieleni na trzy grupy w zależności od ich procesu nominacyjnego, w którym brała udział nieprawidłowo ukształtowana KRS. Pierwsza grupa, tzw. zielona, to sędziowie po asesurze i młodzi sędziowie, którzy zdali egzamin sędziowski jako asystenci i referendarze. Asesorzy nie brali udziału w konkursach, ich etaty były przekształcane. Rezygnacja z tej drogi zawodowej wiązała się dla nich z obowiązkiem zwrotu stypendium pobieranego podczas aplikacji. Asystenci i referendarze mieli określony czas, kiedy mogli starać się o nominację. Zgodnie z przepisami projektu zostaną na swoich miejscach służbowych, a nowa KRS potwierdzi to uchwałą. Grupa żółta to sędziowie, którzy otrzymali już nominację z udziałem legalnej KRS, a zatem mają komponent w postaci uchwały legalnej KRS. Sędziowie z tej grupy wzięli udział w konkursach przed nieprawidłowo ukształtowaną KRS i ich nominacje na stanowiska sędziów np. okręgowych czy apelacyjnych są obarczone właśnie brakiem uchwały legalnego organu. Ta grupa sędziów wróci na swoje poprzednie stanowiska, ale pozostanie na ustawowych, dwuletnich delegacjach, aby kończyć rozpoczęte sprawy. Jest to bardzo ważne ze względu na interes obywateli, aby wymiar sprawiedliwości w okresie transformacji sprawnie działał. Trzecia grupa, czerwona, to osoby, które z pozycji adwokatów, radców prawnych czy prokuratorów stanęły do konkursów na stanowiska sędziów przed nieprawidłowo ukształtowaną KRS. Ta grupa straci status sędziów, ale będzie mogła zostać w wymiarze sprawiedliwości na stanowiskach referendarzy sądowych.
Czytaj więcej
Sędziowie jako grupa zawodowa, a tym bardziej jedno ich stowarzyszenie nazywane czasem kastą nie...