Polskie sądownictwo znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Nieobsadzonych jest ponad tysiąc sędziowskich wakatów, a reformy albo są w przygotowaniu, albo toczą się o nie boje wśród ekspertów z różnych stron politycznej sceny politycznej. A to tylko wierzchołek góry lodowej.
Sądy ledwo dyszą także ze względu na stan cyfryzacji i brak komputeryzacji. Wiele spraw jest w nich załatwianych na „piechotę”, choć inne państwa są już dużo dalej. W tych krajach relacje stoją na innym, dużo wyższym poziomie obsługi „klienta”, inny też jest poziom współpracy stron w postępowaniach zawisłych przed sądem.
Czytaj więcej:
Przed kilkoma laty, w czasie pandemii, mieliśmy szansę się o tym przekonać. Minęło już trochę czasu, była szansa, żeby dokonać zmian. Z pomocą przychodzi AI. Jej rozsądne i dobrze przygotowane wprowadzenie do sądów wymaga jednak nie lada wysiłku. Czy nas na niego stać? Co może nam to dać? Od czego zacząć?
Eksperci podkreślają, że paliwem do pracy sztucznej inteligencji są dane, a te w sądach pozostają niestety jedynie na papierze. Szkoda, bo AI może być już dziś skutecznie wykorzystywana w administracji sądowej. W aspekcie organizacyjnym, który nie dotyczy wrażliwej sfery orzeczniczej, na którą też przyjdzie pora, jest na nią miejsce.
Czytaj więcej:
Ważne jest to, by zacząć AI wprowadzać. Z początku małymi kroczkami, choćby wykorzystując technologie przetwarzania języka naturalnego do identyfikacji i wyodrębnienia kluczowych informacji.
O wielu obszarach dostępnych już dziś pisze sędzia Konrad Wasik. Innowacje, jego zdaniem, są na wyciągnięcie ręki. – Sztuką nie jest kontestowanie AI, ale wyznaczenie mądrych granic jej użycia – uważa sędzia.
I choć spora część sędziów, a nawet, szerzej mówiąc, prawników, jest zdania, że przyszedł odpowiedni czas dla sądów, nie sposób sobie nie zadać pytania, czy to udźwigniemy. Pytanie jest o tyle zasadne, że szczególnie teraz, kiedy trwa walka o zmiany w sądownictwie, a nie wiemy, jak do rządowych propozycji odniesie się prezydent Karol Nawrocki.
Czytaj więcej:
Po dwóch latach rządów obecnej koalicji trudno dostrzec sprawy do końca rozwiązane. Czy w takiej sytuacji wprowadzenie AI do wymiaru sprawiedliwości ma szansę zakończyć się powodzeniem? Jedno jest pewne. Warto spróbować. Nie dla dobra władzy, tylko wymiaru sprawiedliwości, z którego w różnych aspektach wszyscy korzystamy.
Zapraszam do lektury najnowszego numeru dodatku „Sądy i prokuratura”.