Reklama

Czyj podpis powinien być ważniejszy?

Mechanizm kontrasygnaty traci swoje uzasadnienie, gdy akt prezydenta ma zapewnić niezależne i nieprzerwane funkcjonowanie władzy sądowniczej.
Czy kontrasygnata ogranicza niezależność sądów?

Czy kontrasygnata ogranicza niezależność sądów?

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Nie milkną echa sporu pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem o charakter kontrasygnaty przy powołaniu asesorów. To spór polityczny, ale rzucający cień na odrębność i niezależność władzy sądowniczej.

W Polsce od lat trwa przeciąganie liny między władzą ustawodawczą a wykonawczą i przemożne jest dążenie do zachowania jak największego wpływu prezydenta na władzę sądowniczą. A problem wciąż ten sam: brak standardów transparentności, przewidywalności, arbitralność i brak kontroli sądowej aktów powołań sędziowskich i asesorskich.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama