[b]Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego, jaki zapadł na rozprawie 19 sierpnia 2009 r. (III UK 14/09).[/b]
Gdy niewypłacalna spółka zostanie postawiona w stan upadłości, syndyk, by zaspokoić należności wobec ZUS czy urzędu skarbowego, stara się jak najszybciej spieniężyć jej nieruchomości i sprzęt. Nie zależy mu na uzyskaniu wysokiej ceny za licytowany majątek.
Jeśli członkowie zarządu takiej firmy nie dopilnują właściwej wyceny, mogą wpaść w spore kłopoty. Spada bowiem na nich odpowiedzialność za zaległe składki ZUS czy podatki, które nie zostały spłacone przez syndyka ze środków uzyskanych na licytacji.
[srodtytul]Niska cena[/srodtytul]
Przekonali się o tym członkowie zarządu radomskiej spółki z o.o. W skład jej majątku wchodziła m.in. dwuhektarowa działka, na której stały dwa budynki: hala produkcyjna i zupełnie nowy budynek biurowy.