Choroba powoduje, że pracownik nie przychodzi do pracy. Jednak czas, gdy się kuruje, nie może pozbawić go środków do życia. Co do zasady zgodnie z art. 92 § 1 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy [/link]przez 33 dni w roku kalendarzowym (a gdy ukończył już 50. rok życia – 14 dni) dostaje wynagrodzenie chorobowe. Potem skorzystać może z zasiłku chorobowego.
[b]Ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego – jeżeli podlega obowiązkowo temu ubezpieczeniu[/b]. Tak jest w przypadku pracowników. Okres wyczekiwania dotyczy wszystkich ubezpieczonych bez względu na rodzaj zawartej umowy o pracę (na okres próbny, na czas określony, na czas wykonywania określonej pracy i na czas nieokreślony).
Jeśli natomiast ubezpiecza się dobrowolnie (tak zrobić może np. przedsiębiorca), to prawo do tego świadczenia nabywa po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego. Takie reguły wyznacza art. 4 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=786C3D3B66A4B2541B2C412BDDF68F6C?id=176768]ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267 ze zm[/link].; ustawa).
Do okresów ubezpieczenia chorobowego uprawniających do zasiłku chorobowego wlicza się też poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego. Tak jest tylko, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni. Albo wtedy, gdy była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.
[srodtytul]Przerwy nie bez znaczenia[/srodtytul]