Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 4 września 2013 r. (II UK 28/13), który zajął się sporem między ZUS a spółką delegującą pracowników do opieki nad osobami starszymi na terenie Niemiec.
W jednym z takich przypadków spółka zatrudniła na umowę-zlecenia pełnoletnią uczennicę liceum ogólnokształcącego. Kontrakt zawarto na półtorej miesiąca (od 2 czerwca do 15 lipca 2011 r.). Przewidziano w nim, że zleceniobiorca będzie pozyskiwał personel dla zleceniodawcy.
Tę umowę jednak zawieszono i 8 czerwca strony podpisały inne zlecenie na okres od 16 czerwca do 15 lipca 2011 r. Na jej podstawie uczennica zobowiązała się sprawować opiekę nad osobą w podeszłym wieku na terenie Niemiec. We wniosku do ZUS o wydanie poświadczenia dotyczącego ustawodawstwa, jakiemu ma podlegać zleceniobiorca w okresie pracy w Niemczech, zleceniodawca podał, że na terenie Polski osiąga 23,11 proc. całości obrotów, zatrudnia 19 pracowników i realizuje 20 umów. Pozostałe przychody uzyskuje na terenie Niemiec, gdzie zatrudnia 26 pracowników delegowanych przy 38 realizowanych umowach.
ZUS odmówił poświadczenia tego zaświadczenia już po zakończeniu tej umowy. W związku z tym zleceniodawca nie miał podstawy do rozliczenia się ze składek od zlecenia w polskim systemie ubezpieczeń. ZUS stwierdził, że zgodnie z art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, zainteresowana nie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu przed wyjazdem, dlatego nie ma możliwości uznania jej za pracownika delegowanego.
Sąd okręgowy oddalił odwołanie spółki. Stwierdził, że przed delegowaniem nie podlegała ona ubezpieczeniom społecznych w Polsce, czego wymaga art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 883/2004. Z decyzji Komisji Administracyjnej do Spraw Zabezpieczenia Społecznego nr A2 z 12 czerwca 2009 r. dotyczącą wykładni art. 12 rozporządzenia, wynika, że przed delegowaniem pracownik musi podlegać co najmniej miesiąc ustawodawstwu państwa wysyłającego. Gdy jest krótszy okres, konieczna jest indywidualna ocena sprawy. Zdaniem sądu uczennica nie podlegała pod system ubezpieczeń społecznych w Polsce, bo nie miała tytułu do objęcia ubezpieczeniami. Po wyjeździe za granicę nie mogła ich więc kontynuować.