Z powodu kłopotów finansowych od kilku miesięcy nie opłacamy pełnych składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne pracowników. Pracownik, który dowiedział się o tym, kiedy zgłosił się po informację RMUA, uważa, że w takiej sytuacji to firma będzie musiała pokryć koszty jego leczenia. Ponadto ma zaplanowany wyjazd zagraniczny na sezon letni i martwi się, że NFZ nie wyda mu karty ubezpieczenia zdrowotnego. Czy ma rację i faktycznie i jemu, i firmie grożą takie konsekwencje? – pyta czytelnik.
Pracownik w takiej sytuacji nie musi się obawiać ani o leczenie, ani o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ), ale pracodawca ma powody do zmartwień. Narodowy Fundusz Zdrowia może go obciążyć kosztami świadczeń udzielonych zatrudnionemu, za którego w tym czasie szef nie opłacił składki na ubezpieczenie zdrowotne. I nie uniknie tego, regulując to zadłużenie wraz z odsetkami. Ale zacznijmy od początku.
Obowiązek informacyjny
O tym, że pracodawca nie płaci składek, zatrudniony dowiaduje się przy okazji, kiedy np. prosi o poświadczenie faktu ubezpieczenia zdrowotnego. W takiej sytuacji nie jest jednak bezbronny. Najpierw wyjaśnia sprawę z płatnikiem, a potem może skierować kroki do ZUS. Ten sprawdza, czy firma prawidłowo wywiązała się ze swoich obowiązków.
Podstawowe powinności płatnika składek wobec ZUS to zarówno rozliczanie, jak i opłacanie składek na ubezpieczenia zatrudnionych osób. Ponadto musi im umożliwić weryfikację ich sytuacji w ZUS, w tym sprawdzenie regulowania składek na ich ubezpieczenia w należnej wysokości.
W związku z tym pracodawca jako płatnik składek ma obowiązek przekazywać ubezpieczonym informacje o tym, jakie dane przekazał do ZUS w składanych za nich imiennych raportach RCA. W takim raporcie, oprócz danych identyfikacyjnych pracownika (takich jak nazwisko, pierwsze imię i identyfikator), wykazuje on w szczególności: