Trwa akcja dopłat do bezpodstawnie redukowanych kiedyś pracownikom wynagrodzeń chorobowych i zasiłków. Zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego ponad 20 osób, będący płatnikami zasiłków dla podwładnych, zaniżali je, stosując się do interpretacji ZUS. A ten kazał wliczać do podstawy wymiaru tych świadczeń wyłącznie te nagrody i premie, jeśli przepisy zakładowe przewidywały ich zawieszenie lub zmniejszenie za czas niedyspozycji zdrowotnej. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował 24 czerwca br. (SK 16/06) te praktyki. Według niego do podstawy tej wchodzą premie i nagrody:
- od których odprowadziliśmy składki chorobowe,
- których nie wypłaciliśmy faktycznie za czas absencji zasiłkowej.
W efekcie orzeczenia Trybunału płatnicy (wymienieni pracodawcy i ZUS) muszą teraz rekompensować straty.
Większe firmy same uiszczające swoim załogom zasiłki (zgłaszające do ubezpieczenia chorobowego ponad 20 osób) obawiały się, że padną ofiarą tych praktyk i poniosą dodatkowe wydatki. Nie martwiły się o same wyrównania do zasiłków chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego. Jako płatnicy wrzucą je po prostu w ciężar składek odprowadzanych za cały personel w deklaracji ZUS DRA składanej za miesiąc, kiedy uiszczą dopłaty. Bali się natomiast, że odsetki od takich rekompensat obciążą ich kieszenie, że ZUS nie pozwoli ich potrącić z zasiłków. DF wystąpiła z pytaniem w tej sprawie do ZUS i resortu pracy. Nie uzyskaliśmy jeszcze odpowiedzi, ale dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że zakład nie ma takich zamiarów.