Mniejsze spółki coraz częściej stawiają na rozwiązania bezgotówkowe. Jak wynika z danych Związku Banków Polskich, na koniec II kwartału 2013 r. ponad 1,8 mln małych i średnich firm miało dostęp do konta online, a ponad milion aktywnie z niego korzystało.
Rachunki wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej ma też coraz więcej mikroprzedsiębiorców. Jak podaje firma doradcza PwC, wśród mikrofirm jest już ok. 2,7 mln kont bankowych. Coraz więcej banków działających w Polsce ma w swojej ofercie darmowe konta adresowane do przedsiębiorców.
Rachunek bankowy nie wyczerpuje oczywiście oferty produktów, z których korzystają mikro, małe i średnie firmy. Na rynku pojawia się coraz więcej rozwiązań dla firm, zarówno tych z wieloletnim stażem, jak i takich, które dopiero rozwijają działalność. Przedsiębiorcy mają do wyboru nie tylko bezpłatne rozliczenia z ZUS i urzędem skarbowym czy na przykład dodatkowe usługi księgowe, ale również kredyty na rozwój działalności, inwestycje i leasing.
Z rozmów z przedsiębiorcami wynika, że coraz częściej szukają produktów i usług wspierających prowadzenie działalności. Chodzi o produkty ułatwiające rozliczenia z kontrahentami i zabezpieczające codzienne płatności. Dobrym przykładem jest też faktoring, który jest przydatnym narzędziem zwłaszcza w sytuacji, kiedy firma prowadzi działalność charakteryzującą się sezonowością sprzedaży. Ważne są też dopasowane do potrzeb klienta pożyczki i kredyty czy instrumenty, służące do pomnażania nadwyżek finansowych, czyli atrakcyjnie oprocentowane rachunki oszczędnościowe lub lokaty. Coraz częściej banki oferują też zakup jednostek funduszy inwestycyjnych czy otworzenie rachunku maklerskiego.
Mniejsze firmy powinny stale śledzić oferty banków, ponieważ konkurencja na rynku bankowości korporacyjnej rośnie. – Banki starają się dotrzeć do nowo rejestrujących się firm, oferując im najpierw rachunek bieżący, a potem, wraz z rozwojem ich działalności, inne produkty. Przyszłością jest specjalizacja branżowa, czyli dostosowywanie produktów i usług finansowych do specyficznych potrzeb firmy, w zależności nie od jej wielkości, ale profilu działalności. Tym banki będą chciały zachęcać firmy – mówi Piotr Frankowski, menedżer w grupie rynków finansowych E&Y.