Już za chwilę polskie prawo zostanie zaostrzone tak, by lepiej chronić konsumentów przed greenwashingiem. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność zmiany sposobu komunikowania – nie rezygnację z „zielonych” informacji, lecz przejście z języka haseł na język faktów. Komunikacja firm od kilku lat pozostaje w centrum zainteresowania unijnego i krajowego prawodawcy. W ostatnim czasie szczególną uwagę organów nadzoru przyciągają jednak komunikaty dotyczące cech środowiskowych i emisyjnych produktów. Nie dlatego, że przedsiębiorcy nie powinni ich formułować, lecz dlatego, że coraz częściej decydują one o wyborach konsumenckich i wymagają precyzyjnej weryfikacji.