To nie problem sprawozdawczości, lecz jakości systemu zarządzania. Organizacje, które traktują ESG wyłącznie jako obowiązek raportowy, często rozwiązują niewłaściwy problem.
ESG wymaga więcej niż danych
Raport ESG jest końcowym efektem procesu zarządczego, a nie jego początkiem. Aby informacje były rzetelne, porównywalne i możliwe do audytu, organizacja musi wiedzieć, kto odpowiada za ich przygotowanie, z jakich procesów pochodzą, jak są weryfikowane i w jaki sposób przekładają się na decyzje. W praktyce oznacza to konieczność połączenia strategii, odpowiedzialności, procesów, wskaźników oraz informacji zarządczej w jeden spójny mechanizm kierowania przedsiębiorstwem.
To właśnie dlatego wymagania ESG coraz częściej stają się testem dojrzałości systemu zarządzania, a nie wyłącznie sprawności działów odpowiedzialnych za raportowanie.
Narzędzia nie tworzą systemu
W wielu przedsiębiorstwach funkcjonują już systemy ERP, rozbudowane dashboardy, KPI, budżety, procedury czy harmonogramy spotkań. Mimo to zarząd nadal musi ręcznie weryfikować dane, rozstrzygać konflikty między działami i podejmować decyzje, które powinny zapadać znacznie niżej. Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest sterowna. System zarządzania nie jest sumą rozwiązań informatycznych ani zestawem procedur. Jest sposobem powiązania celów, odpowiedzialności, informacji i decyzji w spójną architekturę kierowania przedsiębiorstwem.
To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie również dla ESG. Nawet najlepszy system raportowania nie zrekompensuje braku jasno określonych odpowiedzialności, niespójnych procesów czy niskiej jakości danych źródłowych.
Sterowność zamiast administracji
Wraz ze wzrostem przedsiębiorstwa rośnie liczba procesów, projektów, lokalizacji i zależności między funkcjami. Model zarządzania oparty na wiedzy właściciela lub kilku kluczowych menedżerów przestaje być wystarczający. Decyzje wracają do zarządu, raporty wymagają dodatkowej interpretacji, a organizacja coraz większą część swojej skuteczności zawdzięcza zaangażowaniu pojedynczych osób, a nie dojrzałości systemu.
To nie jest wyłącznie problem organizacyjny. Taki sposób funkcjonowania zwiększa ryzyko operacyjne, utrudnia delegowanie odpowiedzialności, ogranicza skalowalność biznesu i obniża wartość przedsiębiorstwa. W tym sensie słaby system zarządzania staje się również problemem ESG, ponieważ ogranicza zdolność organizacji do wiarygodnego zarządzania ryzykiem, celami i wynikami.
Od raportowania do zarządzania
Dojrzały system zarządzania nie kończy się na pomiarze wyników. Łączy strategię z celami operacyjnymi, cele z KPI, KPI z informacją zarządczą, informację z decyzjami, a decyzje z działaniami doskonalącymi i projektami. Dopiero wtedy organizacja potrafi nie tylko opisać swoją sytuację, lecz także świadomie wpływać na przyszłe wyniki.
Takie podejście zmienia również rolę raportu ESG. Przestaje on być odrębnym obowiązkiem administracyjnym, a staje się naturalnym produktem dobrze funkcjonującego systemu zarządzania. Dane wykorzystywane do controllingu, zarządzania ryzykiem, monitorowania procesów czy realizacji strategii zasilają jednocześnie raportowanie niefinansowe.
ESG jako efekt dobrego zarządzania
W ostatnich latach wiele przedsiębiorstw koncentrowało się na pytaniu, jak przygotować raport ESG. Coraz częściej warto jednak zadać inne pytanie: czy obecny system zarządzania jest w stanie wygenerować wiarygodne dane, skutecznie reagować na odchylenia i przełożyć cele strategiczne na codzienne decyzje?
Dojrzałe organizacje nie budują ESG jako odrębnego systemu. Budują organizację, która potrafi skutecznie zarządzać czasem, procesami, logistyką, projektami i ryzykiem, a raport ESG staje się naturalnym odzwierciedleniem tej dojrzałości. To właśnie w tym miejscu spotykają się wszystkie elementy nowoczesnego zarządzania – od efektywności operacyjnej, przez jakość danych, aż po odpowiedzialność za długoterminową wartość przedsiębiorstwa.
Jeżeli organizacja posiada taki fundament, raport ESG staje się konsekwencją dobrze zaprojektowanej architektury zarządzania. Jeżeli nie – nawet najlepiej przygotowana sprawozdawczość pozostanie jedynie opisem problemów, których przedsiębiorstwo nie potrafi jeszcze skutecznie rozwiązać.
autor: Jarosław Sobkowiak, Prezes BDO Advisory