Reklama

Ceny prądu porażają. Firmy podniosą stawki albo upadną

Faktury za energię windują koszty u przedsiębiorców. Łatwiej przetrwają ci, którzy działają w domach.

Publikacja: 05.09.2022 19:44

Ceny prądu porażają. Firmy podniosą stawki albo upadną

Foto: Adobe Stock

Galopujący wzrost cen gazu, węgla i prądu spędza sen z powiek większości Polaków. Podwyżki dla konsumentów łagodzi przedłużona tarcza antyinflacyjna, ale faktury za energię stają się coraz częściej gigantycznym wyzwaniem dla przedsiębiorców.

U siebie taniej

To, ile płaci się za prąd do firmowego komputera czy drukarki, zaczyna być coraz ważniejsze w kalkulacji kosztów. Coraz częściej liczy się to, czy działalność jest zarejestrowana w prywatnym mieszkaniu lub domu, czy też jest prowadzona w firmowym lokalu.

– Przed drastycznymi podwyżkami cen za energię elektryczną nie miało takiego znaczenia, czy firma działała w biurze, czy była zarejestrowana w prywatnym mieszkaniu. Teraz różnica w cenie prądu dla gospodarstwa domowego i dla biznesu jest dużo większa. Dlatego prowadzenie firmy w prywatnym mieszkaniu i korzystanie z prądu po cenie jak dla zwykłego konsumenta może dać pewną przewagę. Nie można też wykluczyć, że część firm wyśle pracowników do pracy w domu. Bo nawet jeśli refinansują im wydatki za prąd, będzie on tańszy niż w biurze, a do tego nie będzie trzeba ogrzewać biura – tłumaczy Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy.

Również w ocenie Julii Dybkowskiej, wiceprezes Fundacji Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych i właścicielki biura rachunkowego Clever Tax, możliwość korzystania z tańszego prądu obecnie staje się istotnym argumentem.

Reklama
Reklama

– Biuru rachunkowemu, które jest prowadzone w prywatnym mieszkaniu czy domu, nie tylko niższa cena za prąd daje przewagę konkurencyjną. To w ogóle niższe koszty, ale uważam, że branża rachunkowa nie powinna konkurować ceną, ale jakością usług. Niemniej dla klienta cena ma znaczenie i niestety prowadzenie działalności w biurze będzie miało na nią wpływ. A coraz istotniejsze w jej kalkulacji stają się opłaty za prąd, ogrzewanie czy za papier, który ostatnio bardzo podrożał – potwierdza Julia Dybkowska.

Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo, też jest przekonany, że część przedsiębiorców, którzy działają w prywatnych lokalach, od dawna ma pewne przywileje.

– Nie wszyscy określają, jaka część lokum jest przypisana do działalności, a niektórzy w ogóle tego nie robią i wszystkie wydatki związane z eksploatacją np. mieszkania, w którym żyją z rodziną, wrzucają w koszty. Dzisiaj do tego zapłacą dużo mniej za prąd zużyty do firmowego komputera – zauważa Michał Roszkowski.

Czytaj więcej

Piotr Skwirowski: Koszty dobijają polskie firmy

Przed biznesem trudna zima

Aż takiego problemu nie widzi z kolei Michał Wojtas, doradca podatkowy, partner w kancelarii Wojtas i Zając.

– Większość firm zarejestrowanych w prywatnych domach czy mieszkaniach to niewielkie przedsięwzięcia, dla których wynajęcie biura jest nieopłacalne. Niemniej zgadzam się, że obecnie cena prądu w biurze staje się problemem. Jednak nie zawsze da się z niego zrezygnować. Przykładowo w usługach prawnych biuro to element prestiżu i wizerunku. Będziemy musieli zapłacić więcej za prąd i ogrzewanie w kancelarii i niestety, jak większość, będziemy musieli te podwyżki wkalkulować w cenę naszych usług – tłumaczy Wojtas.

Reklama
Reklama

Eksperci nie kryją, że biznes czeka bardzo trudny czas.

– Taryfy opłat za energię elektryczną dla biznesu nie są tak chronione jak dla konsumentów. Stąd różnice w cenach, które musi zapłacić firma i prywatna osoba, sięgają już kilkudziesięciu procent. Firmy czeka bardzo trudna zima i muszą się na nią przygotować. Te, które mają poduszkę finansową, przetrwają – ocenia Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Ceny prądu dla wielu będą jednak zabójcze.

– W branżach, które nie będą w stanie przerzucić wyższych cen prądu na klienta, zacznie się lawina upadłości. Mała piekarnia czy szewc nie będą w stanie podnieść cen o kolejne 40 czy 50 proc., bo po prostu nikt tyle nie zapłaci. Potrzebna jest szybka interwencja ustawodawcy i energetyczny pakiet osłonowych dla biznesu – mówi Michał Wojtas. Od razu jednak dodaje:

– Biorąc pod uwagę, co rząd zaoferował firmom poszkodowanym przez zatrucie Odry, nie jestem optymistą. Czeka nas raczej czas rosnących zatorów płatniczych, upadłości i zwolnień.

Kalkulacje
Co ma wpływ na wysokość rachunku

Odbiorcy biznesowi płacą za energię elektryczną przeciętnie ponad pięć razy więcej niż konsumenci. Dla przykładu w Enei konsumenci korzystający z taryfy całodobowej G11 płacą obecnie za kilowatogodzinę (KWH) 0,4092 zł (plus VAT), podczas gdy mały biznes (tzw. grupa C11) płaci 2,314 zł, średni (C21) – 2,294 zł, a wielki biznes (A21) – 2,333 zł (plus VAT). To są opłaty za zakup prądu – te najważniejsze, mające odzwierciedlać koszt wytworzenia energii. Opłaty za jego dostawę, tj. za korzystanie z sieci, są dużo niższe i mniej zróżnicowane, a zmieniają się wedle zasady: im mniejszy odbiorca, tym większa opłata. Przykładowo w firmie Enea Operator stawka dla konsumentów (taryfa G11) to 0,1745 zł za KWH, małego biznesu (C11) – 0,1554 zł, a średniego (C21) – 0,1033 zł (plus VAT).
Konsumentów chroni też tzw. tarcza antyinflacyjna. To m.in.: obniżka do 5 proc. VAT na energię elektryczną i cieplną zamiast 23 proc. oraz zwolnienie z akcyzy prądu dla gospodarstw domowych. Tarcza ma być przedłużona do końca 2022 r.

Reklama
Reklama
Finanse
Nietypowy system dopłat do pracowników. Jeden miesiąc płaci państwo, drugi firma
Finanse
Handlujący na kilku stoiskach nie wykpi się jedną górną stawką opłaty. Jest wyrok
Finanse
PFR chciał odebrać pomoc covidową. Sąd Najwyższy stanął po stronie przedsiębiorcy
Finanse
Rząd podjął decyzję. Obrót akcjami będzie bezpieczniejszy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama