Podnoszenie stawek np. w przypadku wyrobów tytoniowych grozi rozrostem szarej strefy. Na koniec 2025 r. szacowano, że mniej więcej co 13. papieros pochodzi z szarej strefy, czyli albo z przemytu, albo jest to jakaś podróbka. Więc ta skala wynosiła około 7,5 proc. Mamy już nowsze dane za pierwszy kwartał bieżącego roku, które mówią o prawie 10 proc.
Przemyt jest niebezpieczny, nie tylko z powodu kwestii zdrowotnych, wyrobów nieznanych producentów. De facto wchodzimy tu w kwestie bezpieczeństwa narodowego. Duża część przemycanych papierosów pochodzi z Białorusi, jest produkowana m.in. przez tamtejszy podmiot, który jest kontrolowany przez państwo. Czyli przemyt finansuje niekoniecznie przyjaznego nam sąsiada – przestrzega gość Marcina Piaseckiego.