Pracodawca, który uniemożliwia pracownikowi powrót do pracy, naraża się na odpowiedzialność karną oraz cywilną, w tym przede wszystkim odpowiedzialność finansową. Zgodnie z art. 218 § 1a kodeksu karnego złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika, w tym odmowa ponownego przyjęcia do pracy po prawomocnym orzeczeniu sądu, zagrożone jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadku niewykonania orzeczenia sądu o przywróceniu do pracy kara może wynosić do roku pozbawienia wolności, a za niewypłacenie zasądzonych świadczeń – nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Wysokość grzywny ustalana jest przez sąd, przy czym nie ma ustawowego maksimum kwotowego. Sąd bierze pod uwagę m.in. stopień winy, skutki naruszenia oraz sytuację majątkową sprawcy. W praktyce grzywny mogą sięgać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, a w przypadku uporczywego naruszania praw pracowniczych – nawet więcej, w zależności od okoliczności sprawy.
Konsekwencje cywilnoprawne
Oprócz sankcji karnych pracodawca ponosi konsekwencje cywilnoprawne. Jeśli sąd orzeknie przywrócenie do pracy, wówczas pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Wynagrodzenie to nie może przekraczać wynagrodzenia za dwa miesiące, a w przypadku pracownika zatrudnionego na czas określony – do końca okresu, na jaki umowa była zawarta, jednak nie więcej niż za trzy miesiące.
Dodatkowo, w razie niewykonania przez pracodawcy orzeczenia sądu pracownik może dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych. Jego wysokość ustalana jest przez sąd z uwzględnieniem rozmiaru szkody, funkcji kompensacyjnej i represyjnej świadczenia oraz sytuacji majątkowej stron.
Zgodnie z art. 755(5) § 2 k.p.c. pracownik może również złożyć wniosek o zabezpieczenie na czas trwania postępowania sądowego przed sądem pracy. Postanowienie o jego udzieleniu podlega wykonaniu w drodze egzekucji.