Miesiąc bez ZUS to nie dla każdego dobry interes
Wielu przedsiębiorców niecierpliwie czeka na grudzień, bo to pierwszy miesiąc, w którym będzie można zrobić przerwę w opłacaniu ZUS. Okazuje się jednak, że nie wszystkim będzie się ona opłacać. Oto przykład pierwszy z brzegu: płatnik, który opłaca składki na preferencyjnych zasadach albo mały ZUS plus i jest osobą samotną, nie będzie mógł jednocześnie skorzystać z wakacji składkowych i świadczeń w ramach nowego rządowego programu „Aktywny rodzic”, czyli tzw. babciowego. W tym samym miesiącu będzie można skorzystać tylko z jednego z nich, bo zgodnie z przepisami o świadczeniach dla rodziców osoba samotna, musi podlegać ubezpieczeniom społecznym od minimalnej kwoty wynagrodzenia.
A to nie koniec praktycznych problemów.
Quasi-dotacje mają zneutralizować skutki globalnego podatku
System ulgi takich jak ulga badawczo-rozwojowa czy zwolnienia z tytułu prowadzenia działalności w ramach specjalnej strefy ekonomicznej i w Polskiej Strefie Inwestycji, przestanie być korzystny po wprowadzeniu od 2025 roku globalnego podatku minimalnego. Dlatego rząd, aby chronić inwestorów, chce zastąpić ulgi w CIT i PIT systemem quasi-dotacji. Projekt ustawy jest już gotowy, lecz nie przyjęła go jeszcze Rada Ministrów. Nie wiadomo, na jakich zasadach będą funkcjonowały ułatwienia dla przedsiębiorców w SSE i PSI. Tymczasem druga połowa roku to już czas, gdy firmy planują swoje budżety na rok 2025 i dlatego chciałyby mieć już jasny obraz sytuacji.
Funkcjonujące od 1998 roku SSE dają zatrudnienie dla ponad 400 tys. osób dzięki inwestycjom o łącznej wartości ponad 160 mld zł. Wartość pomocy publicznej z tytułu ulg w SSE i PSI w ostatnich latach wynosiła około 4–6 mld zł rocznie.