Reklama

Premier Korei Płd. nie mógł znieść krzyku ofiar

Rzadkość w polityce. Premier Korei Południowej wziął odpowiedzialność za katastrofę i podał się do dymisji.

Koreańczycy wciąż są wstrząśnięci katastrofą promu, który 16 kwietnia płynął na wyspę Jeju. Na jego pokładzie byli przede wszystkim uczniowie i ich nauczyciele ze szkoły średniej na przedmieściach Seulu. Zginęło lub zaginęło ponad 300 osób, potwierdzonych zgonów było do wczoraj 187.

Premier Jung Hong-won uznał, że jego rząd w obliczu katastrofy zachował się niewłaściwie. Podawał niesprawdzone informacje o uratowanych pasażerach, wzbudzając nadzieję w ich rodzinach. Dochodziło też, jak podawała telewizja Sky News, do mylenia zwłok i wysyłania ich obcym rodzinom.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama