Prowadzenie firmy w domu to układ bardzo korzystny dla przedsiębiorcy. Nie traci się czasu na dojazdy, a w przerwie między spotkaniami na Teamsach można nastawić pranie. Jest też możliwość, aby pewne „domowe” wydatki rozliczyć w kosztach uzyskania przychodów. Przepisy pozwalają na takie odliczenie, jeśli wydatki te są bezpośrednio związane z działalnością gospodarczą i nie znalazły się w negatywnym katalogu kosztów. Praktyka pokazuje, że podatnicy bywają bardzo kreatywni w wykazywaniu tego „związku”.

Zaczyna się od wydzielenia przestrzeni na biuro. Zdarza się, że podatnik próbuje udowodnić, iż jego 40-metrowa kawalerka jest w 90 proc. biurem, a on sam śpi na stojąco w szafie, byle tylko wrzucić w koszty firmy jak największą część czynszu i mediów. O ile jednak biurko, krzesło ergonomiczne (nawet to za kilka tysięcy złotych) czy laptop raczej nie wzbudzą wątpliwości fiskusa, o tyle inne zakupy mogą wprawić kontrolerów ze skarbówki w osłupienie. Pomysłowość przedsiębiorców nie ma granic, a wśród takich „ciekawych” zakupów są np.: ogromne telewizory o przekątnej, która sugerowałaby otwarcie kina domowego, specjalistyczne ekspresy do kawy, roboty sprzątające, akwaria morskie, karma i wizyty u weterynarza dla psa, a nawet – o czym piszemy w dzisiejszym dodatku – sauna, która ma być sposobem na zniwelowanie stresu, utworzenie obok domu całorocznego ogrodu, który będzie służył za biuro czy utworzenie strefy relaksu jako reklamy prowadzonej działalności. Szerzej o tym jak fiskus traktuje tego typu wydatki w artykule pt. „Czy sauna, oczyszczacz powietrza i ogród są podatkowym kosztem”.

Czytaj więcej:

PIT - Koszty uzyskania przychodu i ulgi Czy sauna, oczyszczacz powietrza i ogród są podatkowym kosztem

Pro

Zapraszam do lektury Tygodnika Podatników.

Czytaj więcej:

Podatki Budowa oranżerii to nie koszt

Pro

Prawo w firmie Przedsiębiorca nie rozliczy w kosztach wydatków na ogród

Pro