Wielu pracodawców upowszechniło zwyczaj zwalniania podwładnych z wymogu świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. I chociaż rozwiązanie to nie wynika z przepisów, a nawet uznaje się je za sprzeczne z nimi, zazwyczaj daje korzyści obu stronom angażu. Szef unika kłopotliwej sytuacji, polegającej np. na tym, że pracownik, do którego stracił zaufanie, ma dostęp do poufnych danych. Z kolei zatrudniony nie musi pracować, ma więc czas na szukanie nowego zajęcia. Rzadko więc będzie kwestionować zgodność z prawem takiego zwolnienia i żądać dopuszczenia do pracy. Tym bardziej, że za czas bez zajęć zachowuje prawo do wynagrodzenia. W praktyce są jednak wątpliwości, jak je obliczać.
Za wykonanie
Zgodnie z ogólną zasadą wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną, a za czas jej niewykonywania – tylko wtedy, gdy przepisy tak stanowią. Tymczasem ani zwolnienie z wymogu świadczenia pracy, ani wynagrodzenie za ten okres, nie zostały dotąd uregulowane. Wykształciły się natomiast dwa odmienne poglądy dotyczące jego kalkulacji. Według pierwszego w okresie zwolnienia z wymogu świadczenia pracy etatowcowi przysługuje tzw. wynagrodzenie przestojowe (art. 81 § 1 k.p.). Zgodnie z drugim poglądem za czas odsunięcia od zadań pracownikowi należy się tzw. wynagrodzenie urlopowe. W wyroku z 16 czerwca 2005 r. (I PK 260/04) Sąd Najwyższy przyznał rację zwolennikom pierwszego stanowiska.
Wynagrodzenie urlopowe...
Choć nie ma takiego nakazu, płaca za czas zwolnienia ze świadczenia pracy jest często kalkulowana jak wynagrodzenie urlopowe. Uwzględnia się w nim zmienne składniki przysługujące za okresy nie dłuższe niż miesiąc – w łącznej wysokości wypłaconej etatowcowi w okresie 3 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu (§ 8 ust. 1 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop, DzU nr 2, poz. 14 ze zm.).
Przykład
Miesięczne wynagrodzenie zasadnicze zwolnionego z obowiązku świadczenia pracy wynosiło 3500 zł. Był też uprawniony do dodatku samochodowego w wysokości 1500 zł brutto oraz miesięcznej premii uzależnionej od wyników sprzedaży na maksymalnym poziomie do 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego. W maju i czerwcu pracownik otrzymał tę premię w pełnej wysokości (tj. 1050 zł), a w lipcu – 750 zł. Za okres zwolnienia ze świadczenia pracy w sierpniu pracownik dostanie 4450 zł, tj. 3500 zł + [(2 x 1050 zł + 750): 3].