Te tzw. pakiety medyczne cieszyły się dużym powodzeniem wśród pracowników, którzy mogli praktycznie za darmo zadbać o zdrowie swoje i najbliższych. Dodatkowo pracodawcy tak spisywali umowy z lecznicami, aby nie dało się ustalić przychodu przypadającego na poszczególnego podwładnego i nie pobierać od takich bonusów zaliczki na podatek dochodowy. Ale to już przeszłość.
Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 24 października 2011 r. (II FPS 7/10)
podjętej w pełnym składzie Izby Finansowej uznał, że pracodawca musi potrącać podatek dochodowy od osób fizycznych od abonamentów medycznych oferowanym zatrudnionym, nawet gdy odpłatność za nie została określona ryczałtowo.
Zdaniem NSA mamy tu do czynienia z nieodpłatnym świadczeniem na rzecz podwładnego podlegającym opodatkowaniu już w chwili, kiedy ten ostatni miał możliwość skorzystać z pakietu, a więc zwykle w dniu wpłaty przez zakład miesięcznej składki tytułem abonamentu. Wedle NSA przychodu nie osiąga w tej sytuacji tylko zatrudniony, który odrzucił propozycję objęcia go pakietem.
Jednak NSA nie podpowiedział, jak ustalać indywidualny przychód pracownika z racji abonamentu medycznego. Sąd „napomknął” tylko, że należy się w tej kwestii odnieść do kompleksowej ceny zakupu pakietu. Rozwiązaniem, które samo się nasuwa, jest podzielenie miesięcznej ceny pakietu przez liczbę pracowników, którzy zgodzili się na partycypację w projekcie. Jednak metoda ta zawodzi w sytuacji, gdy w ramach abonamentu o odpowiednio zwiększonej wartości z usług zdrowotnych lecznicy mogli korzystać członkowie rodziny podwładnego.