Od 20 czerwca pracownik był nieobecny ?– nieobecność nieusprawiedliwiona niepłatna. Zdecydowaliśmy się rozwiązać z nim angaż bez wypowiedzenia z powodu prawdopodobnego porzucenia pracy. Kadry wyliczyły mu ekwiwalent za urlop wypoczynkowy za okres zatrudnienia do 4 sierpnia. Czy jednak pracownikowi, który w miesiącu nie przepracował ani jednego dnia, należy się ekwiwalent za ten okres?– pyta czytelnik.
Tak.
Wypłata ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy nie zależy od sposobu zakończenia współpracy z podwładnym ani od tego, czy faktycznie wykonywał on swoje obowiązki. Dlatego pracodawca słusznie postąpił, wyliczając nieobecnemu ekwiwalent do czasu ustania jego zatrudnienia, czyli 4 sierpnia. Tak nakazuje art. 171 ?§ 1 k.p.
Odchodzący ma prawo do nieprzedawnionych urlopów zarówno za poprzednie lata, jeżeli ich nie wykorzystał, jak i za bieżący rok, ale zgodnie z art. 155
1
k.p. jedynie proporcjonalnie do okresu zatrudnienia ?w nim. Nawet jeśli sierpniowe związanie trwało tylko cztery dni, ono także wchodzi do wyliczenia i wakacje należą się w pełni za ten miesiąc. A to dlatego, że porzucający pozostawał w formalnym zatrudnieniu, choć faktycznie nie wykonywał już obowiązków. To oznacza, że pracownik czytelnika powinien uzyskać rekompensatę za 8/12 ?z należnej mu ze względu na staż puli wypoczynku za ten rok. Będzie to więc ?14 dni przy krótszym niż dziesięcioletnie zatrudnieniu i 18 dni przy co najmniej dziesięcioletnim.