Reklama

Estoński CIT w praktyce

Ryczałt od dochodów spółek kapitałowych, popularnie zwany estońskim CIT, został wprowadzony do polskiego porządku prawnego z początkiem 2021 r. jako alternatywna forma opodatkowania do zasad ogólnych. Pierwszej wersji tego modelu opodatkowania dość daleko było jednak do jego estońskiego pierwowzoru mającego być wyznacznikiem proinwestycyjnej, przyjaznej dla podatników i maksymalnie odformalizowanej formy opodatkowania.
Estoński CIT w praktyce

Foto: Adobe Stock

W związku z tym z początkiem 2022 roku weszła w życie nowelizacja przepisów mająca ponownie przekonać polskich przedsiębiorców do wyboru opodatkowania estońskim CIT. W ramach wprowadzonych zmian, modyfikacji uległa nie tylko nazwa modelu, tj. obecnie mówimy już o ryczałcie od dochodów spółek, ale również rozszerzeniu uległ krąg podatników uprawnionych do zastosowania ryczałtu, czy też „poluzowano” wymogi dla zastosowania tej preferencyjnej metody opodatkowania. W efekcie tych zmian, oraz w obliczu zwiększenia obciążeń podatkowych w związku z tzw. Polskim Ładem, estoński CIT staje się wartą rozważenia alternatywą opodatkowania dla polskich podatników. W takiej sytuacji warto przyjrzeć się kilku praktycznym aspektom estońskiego CIT, które chociaż w teorii zaadresowane w przepisach, w praktyce wciąż mogą budzić istotne wątpliwości.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama