Prawo bilansowe wyznacza moment pomniejszenia przychodu o wydatek będący kosztem jego uzyskania. Samo ujęcie w księgach rachunkowych uprawnia do podatkowego rozliczenia kosztu uzyskania przychodu, nawet jeśli do celów rachunkowych takim kosztem wydatek jeszcze nie jest.
Tak wynika ze środowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczyła banku, który część klientów pozyskuje przez pośredników. Do ich zadań należy udzielanie szczegółowych informacji o ofercie, wstępna ocena zdolności kredytowej, doradztwo w wyborze usług z oferty czy też pomoc w wypełnianiu wniosków kredytowych. Pośrednicy otrzymują wynagrodzenie w formie prowizji.
Bank zapytał warszawską Izbę Skarbową, czy wypłacane prowizje może traktować jako tzw. koszty pośrednie i kiedy odejmować je od uzyskanego przychodu. Zdaniem banku prowizje są kosztem pośrednio związanym z przychodami i w związku z tym powinny być zaliczane w całości do kosztów uzyskania przychodów w dacie ich poniesienia. Z tą częścią stanowiska banku izba skarbowa się zgodziła. Spór natomiast toczył się o to, co należy rozumieć pod pojęciem „dzień poniesienia kosztu".
Zgodnie z art. 15 ust. 4e ustawy o CIT za dzień poniesienia kosztu uważa się dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury.
Bank twierdził, że nie ma znaczenia, kiedy zgodnie z zapisami księgowymi wydatki te będą kosztem uzyskania przychodu. By rozliczyć je podatkowo, wystarczy, że znajdą się w księgach rachunkowych. Podkreślał też, że ze względu na specyfikę księgowania tych wydatków zapłacone pośrednikom prowizje nie zostałyby ujęte w rachunku podatkowym.