Przedsiębiorcy, którzy, podejmując decyzję o inwestycji w nowoczesne oprogramowanie, kalkulowali, że skorzystają z obecnej ulgi na nabycie nowych technologii, mogą się zawieść i zostać z niczym.
Od nowego roku ulgę technologiczną zastąpi ulga na działalność badawczo-rozwojową. Zmieni się zakres preferowanych wydatków, obejmą one też inne koszty. A przepisy przejściowe pomijają firmy, które rozpoczęły inwestycje uprawniające teraz do ulgi, a nawet te, które podczas uchwalania nowej ustawy były już w trakcie wdrożenia innowacji. Nowa ulga nie obejmuje bowiem już wydatków na zakup licencji na systemy informatyczne do zarządzania firmą. A to one, jak wskazują eksperci, są dziś najczęściej uwzględniane w odliczeniu.
Kto nabył prawo do odliczenia
Obecnie nowymi technologiami, których nabycie umożliwia odliczenie części wydatków od podstawy opodatkowania, są wartości niematerialne i prawne, które nie są stosowane na świecie dłużej niż pięć lat.
– Teoretycznie w tym zakresie mieści się wiele kategorii zakupów. Praktyka gospodarcza pokazuje jednak, że z ulgi korzystają głównie firmy wdrażające rozwiązania informatyczne – mówi Katarzyna Czarnecka-Żochowska, doradca podatkowy i radca prawny, partner w PwC.
117